IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Apartament Vica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Apartament Vica   Pon Lis 10, 2014 11:22 pm

Jak większość ważnych osobistości klanu, Vic pomieszkuje w hotelu Shogun. Głównie ze względu na prestiż, bo do szczególnie wygodnickich to on nigdy nie należał. Byle było gdzie graty trzymać i czasem się przespać jak już kawy zabraknie.
Mieszkanko całkiem spore, na wyposażeniu kuchnia, ogromny salon i niewiele mniejsza sypialnia, łazienka z gigantyczną wanną i obszerny taras- apartament znajduje się na jednym z ostatnich pięter. Na ścianach dominują jasne, stonowane barwy, kontrastowane ciemnym umeblowaniem. A samo umeblowanie jakieś bardzo niestandardowe nie jest.
W salonie- duża, skórzana sofa, telewizor z kilkoma podłączonymi konsolami, stół w zestawie z sześcioma krzesłami, jakieś regały, półki z mniej lub bardziej poważną literaturą, bieżnia, rowerek treningowy, kilka roślinek dla ozdoby. Jedyną rzeczą, która wydaje się wyrwana z kontekstu, jest rząd słojów, stojących niczym trofeum na osobnej półeczce. A w słojach- różne narządy w formalinie. Ludzkie narządy, warto zaznaczyć. I jedna odcięta głowa, w stanie lekko zmaltretowanym.
Sypialnia- biurko z komputerem, szafa i komoda na ciuchy, wielkie łóżko. Wszystko w akompaniamencie sporego okna.
O kuchni nie ma sensu się rozpisywać, ot standardowe wyposażenie. Podobnie z łazienką, nie licząc wspomnianej wyżej wanny, w której z powodzeniem mógłby zmieścić się dorodny słoń.

Oprócz Vica apartament jest zamieszkany przez jego zwierzaki- sukę o imieniu Zapałka i świnkę morską, nazwaną Schabik


Ostatnio zmieniony przez Vic dnia Wto Mar 17, 2015 4:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 9:47 am

W zamku drzwi wejściowych zazgrzytał klucz, po czym do mieszkania wkroczył jego właściciel. Miło było od czasu do czasu wrócić do domu, niezależnie od uroków i atrakcji oferowanych przez to miasto. Natychmiast został radośnie powitany przez Zapałkę. Pod jego nieobecność zwierzakami zajmował się personel hotelu, głównie mili panowie z ochrony, których Vic dość szczodrze opłacał za pełnienie roli opiekunki do czworonogów. Muszę częściej brać ją ze sobą pomyślał, tarmosząc kundla po głowie.
Gdy Zapałka dała mu już spokój, zajął się zwyczajnymi rzeczami, które robią ludzie po powrocie do domu- przebrał się w jakieś wygodniejsze ciuchy, odpalił telewizor, zaparzył sobie kawę i temu podobne pierdy. Na nawał roboty nigdy jakoś szczególnie nie narzekał, ale akurat trafiła się jedna z tych chwil, kiedy nie musiał robić dosłownie nic. Dlatego też ten moment uznał za odpowiedni, by wezwać do siebie któregoś z nowicjuszy. Lubił od czasu do czasu przeprowadzić taką rozmowę kwalifikacyjną, zobaczyć jakiego rodzaju ludźmi gang dysponuje i ewentualnie przydzielić jakąś robotę dla przetestowania narybku.
Spojrzał na zegar, tykający na półce w pobliżu telewizora. Młoda powinna zjawić się niedługo. Tę odrobinkę czasu Vic postanowił spędzić na bieżni. Pora pomaltretować płuca zniszczone fajkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 12:19 pm

Soyana była przerażona od samego wejścia do hotelu. Wyglądał bardzo luksusowo i znacznie różnił się od jej mieszkania (Ech! Nie ma nawet czego porównywać...), więc od razu pożałowała, że nie ubrała się bardziej elegancko. Przez chwilę zastanawiała się, czy aby nie powinna się chociaż umalować, ale stwierdziła, że punktualność jest dużo ważniejsza. Po krótkim błądzeniu odnalazła właściwe drzwi i z duszą na ramieniu zapukała do drzwi. Starała się nie wyglądać na zbyt przestraszoną, ale czuła, że jej to nie wychodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 4:30 pm

Ledwo tylko rozpoczął bieg, a zaraz rozległo się pukanie do drzwi. Po raz kolejny jakiekolwiek próby treningu spełzły na niczym. No nic, innym razem. Zszedł z bieżni i otworzył drzwi. Otaksował dziewczynę wzrokiem, po czym gestem zaprosił ją do środka. Widać po niej było niepewność,  ba, strach. Miała prawo do takich emocji, w końcu ledwo zaczęła "pracę", a już została wezwana na dywanik do jednej z ważniejszych osób w gangu. Początki kariery Vica nie były zbyt odległe w czasie, dlatego też dobrze ją rozumiał. Sam w podobnych sytuacjach był przerażony jak dziecko.
- Usiądź- powiedział wskazując na sofę, gdy już przekroczyła próg - Napijesz się czegoś? Głupie pytanie. Oczywiście że się napijesz.- odpowiedział sam sobie, po czym skierował się do kuchni, aby zaraz wrócić z dwiema szklankami szkockiej. Postawił je na stoliku przy sofie, a następnie odciągnął od dziewczyny Zapałkę, która wydawała się aż nazbyt zaaferowana obecnością obcej osoby. W oczekiwaniu aż nowicjuszka się rozgości, Vic rozsiadł się na fotelu, pakując sobie psa na kolana. Suka może nie była agresywna, ale jednak nieprzewidywalna, dlatego wolał ją mieć pod kontrolą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 5:55 pm

Serce dziewczyny prawie podskoczyło do gardła, gdy usłyszała dźwięk otwieranych drzwi, ale starała się opanować. Kiedy w drzwiach stanął mężczyzna, zaintrygował ją jego wygląd. Miała słabość do tatuaży, a ten facet miał ich naprawdę sporo. Od razu też zwróciła uwagę na jego blizny, dzięki którym (według niej) wyglądał na naprawdę doświadczoną osobę w tym co robi. Lekko się rozluźniła, gdy zobaczyła, że nie jest elegancko ubrany. Gdy przekroczyła próg, posłusznie usiadła na sofie. Co jak co, ale sama chciałaby mieć takie mieszkanie. Może kiedyś się dorobi, lecz na razie musi się nacieszyć życiem w małej klitce za jedną z knajp.
Po chwili obok niej na stoliku stała szklanka szkockiej i w duchu podziękowała facetowi, że doskonale zna sposób na rozluźnienie napiętej atmosfery.
Po krótkiej chwili milczenia wreszcie się odezwała:
- Soyana Matabe. Miło mi pana poznać.- podała mu rękę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 7:03 pm

Słysząc, że został nazwany "panem" parsknął śmiechem. Hierarchia hierarchią, ale nigdy nie był zwolennikiem formalizowania stosunków w ich małej, wesołej organizacji. W końcu wszyscy byli niczym więcej niż zwykłymi zbirami, po co robić z siebie wielkich, poważnych biznesmenów. Oczywiście wiedział, że wiele osób się z nim nie zgodzi w tej kwestii, ale to akurat mu zwisało.
- Może od razu "Wasza Wysokość" albo "Oświecony Przywódco"? Daruj sobie tego pana. Jeszcze nie jestem stetryczałym dziadem, chociaż z twojej perspektywy może się tak wydawać... Wystarczy Victor albo Vic, jak ci wygodniej. I rozluźnij się, to nie wizyta u prezydenta.
Nie uścisnął jej dłoni, wolał tarmosić Zapałkę między uszami. Ograniczył się tylko do rozbawionego spojrzenia. Niegrzeczny buc? Może troszkę. Miał ochotę zobaczyć, czy jak dziewczyna na to zareaguje.
Zastanawiał się, ile ona może mieć lat. Wyglądała na bardzo młodą, a z tym często wiązały się problemy. Wątpliwości, wyrzuty sumienia, brak doświadczenia, brawura... Ale cholera wie, może wujek Vic się jeszcze zdziwi.
Wziął do ręki szklankę i wysączył skromną porcję alkoholu.
- Może cię to zdziwi, może nie, ale wiem jak się nazywasz. Od czasu do czasu zwracam uwagę na to, co się w naszej pieprzniętej rodzince dzieje. Przepytałem kilka osób na twój temat, ale i tak chciałbym usłyszeć twoją wersję historii.
Tu zrobił przerwę na kolejny łyk whisky. Dramatyczna pauza i takie tam. Trzeba robić wrażenie.
- Tak więc, Soyciu, mój ty robaczku, czemu taka młoda, ładna dziewczyna chce przez resztę życia babrać się w prochach, broni i robieniu krzywdy innym ludziom, zamiast zająć się choćby hodowlą marchwi? Zgaduję, że chodzi o pieniądze, ale skrycie liczę na fascynującą opowieść o trudnym dzieciństwie, ambicjach i takich tam...- cały czas wpatrywał się w nią z uśmiechem w kącie ust, ni to sympatycznym, ni to kpiącym. Taki stan pośredni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 7:37 pm

Dziewczyna była bardzo zaskoczona wybuchem śmiechu u mężczyzny, przez co poczuła się nieco oszołomiona. Szybko jednak uśmiechnęła się i nawet zachichotała słysząc jego słowa.
- A więc, "Wasza Wysokość"- zaakcentowała te wyrażenie.- W mojej historii nie ma trudnego dzieciństwa. W sumie, to zaczęło się po prostu od dziwnych, nastoletnich marzeń i chęci przeżycia czegoś nowego. Gdy miałam czternaście lat, uciekłam z domu, ale moje zniknięcie trwało jakieś dwie godziny. Znaleziono mnie w salonie tatuażu, jakieś dwie ulice dalej.- zaśmiała się na wspomnienie tego dnia.- W szesnaste urodziny uciekłam ponownie, ale tym razem z chłopakiem i znajomymi. Przez roku tułaliśmy się gdzie popadnie i żyliśmy szczęśliwym życiem hipisów-ćpunów. Przy okazji, jestem już czysta. Później zaczęły się problemy, uciekłam od przyjaciół i byłam bezdomną. Na kolejny rok. Potem znalazł mnie szef miejscowego małego gangu, który po zakończeniu szkolenia odesłał mnie do Tokio i kazał dołączyć do tygrysów. No i go posłuchałam. Ot, cała historia. Nic ciekawego.- powiedziała, po czym wzięła porządny łyk szkockiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 9:06 pm

Wysłuchał jej historii, raz po raz popijając ze szklanki.
- Krótko mówiąc, szczeniacka głupota. Ale nie oceniamy, prawda?- tutaj zwrócił się do psa. Ten , co bardzo zaskakujące, nie odpowiedział.
- A to, czy jesteś czysta, czy wciągasz wszystko z wyjątkiem prochów własnych przodków, nie obchodzi mnie zupełnie. Dopóki nie podbierasz towaru. Ty nie robisz w chuja nas, my nie zrobimy w chuja ciebie. Tygryski dbają o siebie nawzajem, o ile nie przeginasz pały. Mam nadzieję, że ten paniczyk, który cię tu przysłał, wpoił ci to do tej ślicznej główki?- spytał, unosząc lekko jedną brew.
Zgonił Zapałkę z kolan, po czym sam wstał z fotela i podszedł do jednego z regałów. Z szuflady wygrzebał paczkę papierosów i odpalił jednego. Głęboko zaciągnął się dymem, wypuścił nosem obłoczek. Mógłby przysiąc, że poczuł, jak jego płuca wzdychają z wdzięcznością. Nie wrócił na fotel, zamiast tego oparł się o ścianę przy półce ze słojami. Jeśli Soya chciałaby utrzymać z nim kontakt wzrokowy, nie mogła nie zauważyć tych specyficznych trofeów.
- Bo trochę szkoda byłoby tej ślicznej główki, gdyby trzeba było zająć się reedukacją...
Zdjął z półki niedużą popielniczkę i strzepnął do niej popiół z papierosa. Szkoda byłoby narobić syfu na podłodze, nawet jeśli obsługa regularnie sprzątała apartament. Trochę szacunku do cudzej pracy, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 10:18 pm

Dziewczyna przełknęła ślinę. Nagle cała jej sympatia do Victora wyparowała i na jej miejscu pojawił się strach, ale starała się nie dać tego po sobie poznać.
- Nie mam zamiaru brać prochów tygrysów. Wiem, że jestem jeszcze dosyć młoda, ale mam łeb na karku i nie chcę go stracić.
Po tych słowach upiła trochę szkockiej i była zdziwiona, gdy zdała sobie sprawę, że już sie pomału kończy. Następnie przyjrzała się psu, który siedzblizna kolanach Vica przez calą rozmowę. Nie zamierzała jednak wchodzić w bliższy kontakt z tym zwierzakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 17, 2015 10:28 pm

Przez chwile utrzymał dramatyczne milczenie, lustrując dziewczynę wzrokiem. Lubił obserwować reakcję ludzi na te słoiczki. Pojawiało się całe spektrum emocji- od strachu, przez obrzydzenie, na zaciekawieniu kończąc. Cokolwiek by ludzie nie powiedzieli o tej nietypowej "wystawie", Vic nie zamierzał jej wyrzucać- wiązało się z nią zbyt dużo wspomnień. Przypominały mu o drodze, jaką musiał przejść, żeby trafić na obecne miejsce. Ale to nieważne.
- Mądra dziewczynka. Może będą z ciebie ludzie.- skwitował jej słowa.
Jego szklanka też już świeciła pustkami, dlatego przespacerował się do kuchni i przyniósł butelkę. Nalał najpierw dziewczynie, potem sobie, po czym odstawił naczynie na stolik. Nie widział sensu w odnoszeniu jej z powrotem.
- Podrap ją za prawym uchem. Rozpłynie się ze szczęścia.- powiedział, widząc zainteresowanie psem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Sro Mar 18, 2015 9:55 am

- Ech...- westchnęła i niepewnie podeszła do psa. Zanim jednak go dotknęła, postanowiła jeszcze zadać Victorowi pytanie.
- A jak ty się znalazłeś w tygrysach?
Po tym zdaniu, wreszcie odważyła się podrapać psa za uchem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Sro Mar 18, 2015 1:00 pm

Zapałka oczywiście była wniebowzięta, na co Vic patrzył z pewnym rozrzewnieniem. Nie odpowiedział na pytanie od razu, chwilę się zastanowił. W obiegu było kilka wersji jego historii, wszystkie stworzone przez niego, ale postanowił jej opowiedzieć tę, którą najbardziej lubił.
- Wyobraź sobie, że kilka lat temu pracowałem w policji. Jako taki zwykły krawężnik, nic nadzwyczajnego. W trakcie obowiązków służbowych podpadłem Wilkom. Nieświadomie. Pobiłem jakiegoś gnojka, który dobierał się do dziewczyny w jakiejś zadupiastej alejce. Poniosło mnie, trafił na intensywna terapię. Wywalili mnie z policji. Potem dopiero się dowiedziałem, że gówniarz ma ojca, postawionego wysoko w gangu.- tu zrobił przerwę na długi łyk whisky i kolejną chwilę namysłu. Podszedł do dziewczyny i psa, również zaczął gładzić futerko zwierzaka.
- Kilka dni później, w moim mieszkaniu wybuchł pożar. Skurwysyn chciał spalić mnie żywcem, ale jego ludzie schrzanili i udało mi się uciec. Wtedy też przygarnąłem tą małą.- tu pogłaskał Zapałkę po karku. Mówił dość cicho, nie patrzył na Soyę.
- Nie miałem już nic do stracenia, chciałem tylko dorwać faceta, który spieprzył mi życie. Wkręciłem się do Tygrysów, potem poszło szybko, od zera do bohatera. Zdobyłem możliwości, środki, mogłem wytropić tamtego sukinsyna. Wcześniej zatłukłem jego synalka, jako ostrzeżenie.
To były miłe wspomnienia, mimo swej makabryczności. Lubił wracać do tamtego momentu. W końcu podniósł spojrzenie na Soyę i uśmiechnął się.
- Soyciu, wiesz jakie to uczucie, kiedy życie innego człowieka zależy od twojej zachcianki? Widziałaś kiedyś czyste przerażenie w oczach osoby, która wie, że zaraz umrze? On o tym doskonale wiedział. Zdychał długo, powoli, zapoznając się z każdym rodzajem bólu, jaki człowiek może odczuwać.
Gdy skończył mówić, skinął głową w stronę wspomnianych wcześniej słojów. Po tej opowieści łatwo było się domyślić, do kogo kiedyś należała głowa, zatopiona obecnie w formalinie.
- Zadowala cię taka historia?- spytał, ciągle się uśmiechając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Pią Mar 20, 2015 9:59 pm

- Cóż, twoja historia prezentuje się znacznie lepiej niż moja. Masz całkiem filmowy życiorys.
Pogłaskała Zapałkę po głowie i uśmiechnęła się.
- Niezbyt przepadam za psiakami, ale twój jest całkiem uroczy. Sama mam kota o imieniu Mochi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soyannah
Nowicjusz
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 05/03/2015
Age : 17

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Nie Mar 29, 2015 8:23 pm

Po kilku sekundach dziewczyna dostała SMS'a od jej sąsiadki, opiekującej się małą Mochi. Kobieta musiała zaraz wychodzić do pracy, więc dziewczyna musiała odebrać kociaka.
- Muszę się już zbierać.- powiedziała.- Na pewno jeszcze kiedyś się zobaczymy! Cześć!
--------------------------------------
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vic
Zastępca króla
avatar

Liczba postów : 85
Join date : 03/11/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Vica   Wto Mar 31, 2015 9:06 pm

Nagłe wyjście dziewczyny zbiło go z tropu. Cholera wie, może miała bardzo ważny powód, ale jednak to troszkę niemądre ot tak zlewać jednego ze swoich szefów. Oj zapamięta to sobie wujek Victor, zapamięta...
Przez chwile bawił się jeszcze z psem, po czym zaczął zbierać się do wyjścia. Taki tam standardowy schemat- kąpiel, przebranie się, zebranie niezbędnych gratów pokroju kluczy czy broni. na szybko wypił jeszcze kawę, a następnie opuścił apartament.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Apartament Vica   

Powrót do góry Go down
 
Apartament Vica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Dzielnica Tigers-
Skocz do: