IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zoologiczny.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nanami
Uczennica ♡
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 02/10/2014
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Zoologiczny.   Czw Gru 18, 2014 2:03 pm




***

Kiedy Nanami i Rin przekroczyli próg sklepu zoologicznego dziewczyna postanowiła nareszcie puścić rękę chłopaka. Drogę przebyli właściwie w ciszy, ale nie była to cisza męcząca, a raczej ta, która działa na ludzi kojąco.
Sklep ten był dużym, przestronnym miejscem pełnym półek z karmami, akcesoriami oraz zabawkami dla zwierząt. Na ścianie przy kasie znajdowało się kilka akwariów z kolorowymi rybkami. Trochę niżej można było zauważyć małe słoiczki, w których pływały pojedyncze rybki. Ami nigdy nie mogła zapamiętać nazwy tych biednych stworzonek, ale zawsze szczerze współczuła tym wojownikom. Cały swój pobyt w sklepie spędzały samotnie w ciasnym słoiku. Dlatego właśnie pierwszą rzeczą, którą zrobiła po wejściu do sklepu było wciśnięcie do rąk Rina Smaugiego (który patrzył wygłodniałym wzrokiem na klatkę z chomikami) i udanie się w kierunku rybek.
- Cześć Norbert, Tasia, Ernest, Samuel, Wiktor i... - przyjrzała się uważnie rybce. - Ooo, a ciebie nie znam. Będziesz mieć na imię Samara!
W tym momencie drzwi, znajdujące się za kasą, otworzyły się i wyszedł z nich właściwiej sklepu (CZEMU NA SURVIV NIE MA ŻADNEGO WŁAŚCICIELA ZOOLOGICZNEGO?! PŁACZĘ I UBOLEWAM. :c). Nanami przez swoje częste wizyty zdążyła już go całkiem nieźle poznać. Uśmiechnęła się do niego promiennie i pomachała mu ręką na powitanie.
- Gdzie się podział Abraham? - zapytała wskazując palcem na Samarę.
- Abraham znalazł wczoraj dom! - odparł radośnie mężczyzna i, biorąc dwa kartony, ruszył z powrotem w kierunku drzwi. - Jestem teraz trochę zajęty... Poradzicie sobie sami, prawda?
- Jaaaaasneeee! - krzyknęła zadowolona różowowłosa.
Kiedy tylko drzwi zamknęły się za mężczyzną dziewczyna odwróciła się do Rina z szatańskim uśmiechem (a przynajmniej miało to wyglądać jak szatański uśmiech).
- Sklep należy do nas!


Uwaga, uwaga! Gdyby w najbliższym czasie na survive powstał jednak jakiś właściciel sklepu zoologicznego to zapraszamy do fabułki. Yo

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ask.fm/marvellousmila
Rin
Uczeń
avatar

Liczba postów : 36
Join date : 10/10/2014

PisanieTemat: Re: Zoologiczny.   Pią Gru 19, 2014 7:25 pm

Wszedł do sklepu, rozglądając się dookoła. Nigdy tu nie był, ale Ami była najwyraźniej starym bywalcem. Zaraz wepchnęła mu w ręce kota, a sama zaczęła witać się z rybami. Norbert, Tasia, E-eee... W życiu tego nie zapamięta! Smaugy zaczął się nieco wiercić, odpychając się łapami od chłopaka, przybliżając się przy tym do klatki chomików, które z resztą raczej nie zwracały na niego uwagi. W końcu chomiki to nocne zwierzęta chyba są...
Wtedy wszedł właściciel sklepu, Rin szybko spróbował ukryć zamiary kota. Smaugy wydał z siebie głośny, długi pomruk, jakby go ostrzegał. Ma humory, nie ma co. Na szczęście facet chyba nie widział w kocie zarżenie dla jego cennych chomików, bo postanowił powierzyć dowodzie Ami.
-Myślałem, że nie wolno Ci trzymać zwierząt.- Przerwało mu głośne miauknięcie i kot spróbował z zaskoczenie wyrwać się z rąk chłopaka, ale ten zareagował dostatecznie szybko. Spierali się przez chwilę, ale w końcu Smaugy został unieruchomiony, głośno wyrażając swoje głośne niezadowolenie. -No właśnie... O czym ja to... No, tak. To co robisz w sklepie zoologicznym?- Powiedział uchylając się przed niebezpiecznie zbliżającą się do jego twarzy łapą kota. Nie wiedział czy może go tu wypuścić, w końcu nie był fanem gryzoni, ale nie chciał żeby ktokolwiek przez niego zginął...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nanami
Uczennica ♡
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 02/10/2014
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Zoologiczny.   Sob Gru 20, 2014 11:46 pm

- Nie wolno. - przyznała różowowłosa. - Dlatego tak kocham to miejsce! Mogę tutaj siedzieć ze zwierzętami ile chcę!
Uśmiechnęła się do niego wesoło i podeszła do lady przy kasie, gdzie leżało kilka małych pudełeczek z przysmakami dla zwierząt. Wzięła z nich jednego kabanosika dla kotów i podeszła z nim do chłopaka. Pomachała kocurowi jedzeniem przed nosem, żeby skupić jego uwagę na czymś innym niż twarz Rina, a na reakcję nie musiała długo czekać. Smaugy natychmiast złapał w łapki przysmak i całą swoją uwagę skupił na nim.
- Mama nie wie, że tutaj przychodzę. - dodała trochę ciszej, sprawdzając czy chomiki mają wodę. Wspominając o matce wolała nie patrzeć w oczy Rina, żeby chłopak nie wyczytał z nich więcej niż powinien. Już wie więcej niż powinien, pomyślała. Ami nie miała w zwyczaju wspominać o rodzicach, a pomimo tego już drugi raz napomknęła o matce. Ogarnij się dziewczynko,skarciła samą siebie.
- Karma jest tam. - wskazała palcem na regał po drugiej stronie sklepu i ruszyła wesołym krokiem w tamtą stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ask.fm/marvellousmila
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zoologiczny.   

Powrót do góry Go down
 
Zoologiczny.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep zoologiczny - Kakadu
» Ogród Zoologiczny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Dzielnica Tigers-
Skocz do: