IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Willa Zo i An ♥

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Willa Zo i An ♥   Czw Lut 05, 2015 8:33 pm

Tak wygląda domek ^^
Oczywiście z przodu domku jest wielki podjazd wyłożony kostką po prawej znajduje się garaż w którym dominują małe zabaweczki
Ścigacze : cudo nr 1 cudo nr 2
Samochody: maleństwo nr 1 maleństwo nr 2

Od tyłu znajduje się basen i mini ogródek

Piwnica:
Basen
Barek
Kino
siłownia +GRATIS ^^

Parter:
Jadalnia
kuchnia
Salon
hol

Po całym domu są rozsiane półeczki dla kotów które wyglądają mniej więcej TAK

Część Anju♥ (Parter):
Biblioteka
Sypialnia
Łazienka

Część Zo♥(Piętro):
Garderoba
Łazienka
Sypialnia

Domek Giścinny: tu
Łazienka
kuchnia i jadalnia
salon
Sypialnia nr 1
Sypialnia nr 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 12:46 am

Podjechał pod bramę i zaczekał aż dziewczyna załatwi wszystkie formalności z ochroną i wpuszczą ich do środka. Zaraz po tym jak otworzyła się brama wjechał powoli i podjechał na podjazd, praktycznie pod sam dom i zatrzymał się tam. Zgasił silnik i wysiadł z samochodu. Rozejrzał się wokół i gwizdnął lekko. "Niezła chałupka, nie powiem." Już widział te potoki yenów które miały zacząć płynąć z tego miejsca do jego "domu". A wszystko to za sprawą Zoyki. Naprawdę mu się poszczęściło.
- Mam nadzieję, że rodziców nie ma w domu. - Powiedział do niej.
W końcu wyglądała bardzo młodo i raczej nie dał by wiary,że utrzymuje się samotnie. Musiała by być wtedy albo niezwykle błyskotliwa, albo być córką jakiegoś wyżej postawionego staruszka. Jak było dokładniej nie wiedział. Ale z czasem będzie mógł się o tym przekonać.
Podszedł do niej i wziął pod ramię.
- Więc... Najpierw konkrety czy coś jeszcze masz w planach? - zaśmiał się lekko.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 12:56 am

Och tak tyle radości ją przepełniało że w końcu wróciła do domu i to jeszcze z towarzystwem.
- Nie rodziców nie ma w domu, moi rodzice nie żyją za sprawą jednego z miejscowych gangów- skrzywiła się nieco na wspomnienie o utracie najbliższych. Stała już pod drzwiami nieco rozkojarzona przez wypowiedź Saila, tak było jej teraz smutno i tak nie wiedziała co ma mu jeszcze powiedzieć. Otwierając drzwi od domu nie odzywała się nawet słowem chciała przemilczeć bolesne dla niej fakty i to że chce pomścić swoich rodziców, ale po co te informacje nowo poznanemu osobnikowi.
- Jakie mam plany na dziś na początek kąpiel w basenie bo tego mi brakowało. Później wskoczę do wanny a na koniec do łóżka i spać- wymusiła na sobie jeden z tyś ślicznych uśmiechów który miała do zaoferowania. Zapaliła światło w całym domu dosłownie jednym pstryczkiem i ukazał się jej oczom salon.
Poczekasz tu chwilę ja skoczę się przebrać i pójdziemy na dół?- zerknęła na niego rozbierając się z kurtki i butów. Po chwili pochowała kluczki wszystkie jakie miała do szafki. Chwyciła Saila za rękę i zaprowadziła do salonu.
- Poczekaj tu a ja za chwilę wracam- puściła jego dłoń i pobiegła na piętro do pokoju potykając się przy tym na schodach dość niezdarnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 1:22 am

Trochę zwątpił gdy posmutniała na wzmiankę o rodzicach. Nie wiedział że to tak lipny temat. Trochę tego żałował, ale nic już nie da razy z tym zrobić. Tak wyszło i lipa trochę. Jednak tak nie mogło być cały czas. Poszedł za nią i rozejrzał się po pokoju. Nieźle, właśnie tego się spodziewał po takim domu. Luksus jak się patrzy.
Jedak wtedy nawiedziła go myśl, tak bolesna i zastanawiająca. "Skoro nie rodzice, to kto ją utrzymuje?" Musiał się tego dowiedzieć jeśli miał zacząć coś działać. Nie chciał się wkopać w jakieś bagno tylko z własnej chciwości. Wiedział kiedy ma odpuścić, jednak ręka ciągle go świerzbiła do roboty.
- Oczywiście pozwolisz sobie towarzyszyć. - dodał tak jakby było to tylko uzupełnienie o jakim zapomniała.
W końcu raczej nie miał by tu zbytnio dużo do roboty, dlatego wolał jej towarzyszyć.
- Dobrze, tylko wracaj szybko. - uśmiechnął się do niej i gdy został sam rozejrzał się jeszcze raz.
Taki luksus bardzo mu pasował. Podszedł do pierwszej lepszej kanapy i położył się na niej. Było tam naprawdę wygodnie, wyciągnął się i przymknął oczy. Nawet nie zauważył kiedy zaczął lekko drzemać.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 1:31 am

Zo wpadła do garderoby przegrzebując ją w poszukiwaniu jakiegoś ładnego kostiumu. No tak znalazł tek najseksowniejszy którego dawno nie zakładała bo nie miała najzwyczajniej w świecie okazji, szybko przebrała się w niego narzuciła na siebie cienki satynowy szlafrok sięgający za pośladki. Po kilku minutach zeszła na dół a raczej zbiegła w sumie nie chciała chłopaka na długo zostawiać samego. Stając w salonie oparła się o jedną z szyb przyglądając się mu uważnie.
"Zasną i wygląda strasznie słodko, w sumie nie chciałabym go budzić, ale nie nie ma lekko musi wstać.. Podeszła do Saila po cichu i pogłaskała go delikatnie po policzku.
- Wstawaj nie ma spania, idziemy pływać- usiadła koło niego na brzegu kanapy wyczekując jego reakcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 1:49 am

A miał taki słodki sen. Jednak nie! Barbarzyńska ręka wyrwała go z niego. Otworzył lekko oczy. Obraz miał wtedy lekko zamazany, więc sięgnął ręką, żeby złapać się czegoś o co mógłby się podciągnąć. I złapał coś, pociągnął i lekko się zdziwił. "Co to kurwa?!" Przetarł oczy ręką i zobaczył, że trzyma część szlafroka jaki miała na sobie dziewczyna. Nie za bardzo wiedział co ma powiedzieć. Siedział lekko wmurowany do czasu aż spojrzał na jej plecy. "Osz ty cholera." Miał ochotę złapać się za głowę, jednak nie zrobił tego. Teraz wszystko układało mu się jak ta lala. Pochylił lekko głowę i złapał kilka oddechów przed tym co miał zaraz powiedzieć. Podniósł na nią obojętny wzrok i zaczął mówić.
- Wiesz... Teraz jestem ci w stanie uwierzyć tygrysku. - zaśmiał się nerwowo po czym opadł na kanapę. - Nieźle to zrobiłaś, naprawdę nieźle. Nie spodziewałem się takiej śmierci, ale w sumie to nawet lepiej jeśli zrobi to taka piękna kobieta. Naprawdę nie będę miał nic przeciwko.
Już praktycznie pogodził się z tym,  że jest martwy. Tutaj ona, na zewnątrz kilkunastu gorylów. Nie ma szans ucieczki. Dlatego uśmiechnął się i radośnie spojrzał na nią.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 1:57 am

Widząc jego minę i chwilę zawahania zrobiła wielkie oczy, no tak gdyby nie pociągną za szlafrok to by teraz nie bał się o własne dupsko a ona by nie miała z tego niezłego ubawu.
-Tygrysku, maruuu słodko mnie nazwałeś- uśmiechnęła się rozbawiona całą ta sytuacją. Nachyliła się do niego poprawiając przy tym szlafrok ściągnięty z ramienia.
- Dobrze że nie wiesz jeszcze gdzie kończy się ogonek- zaśmiała się cicho i ustami musnęła jego policzek. Po chwili siedział już wyprostowana.
- Nie musisz się tu bać o własny tyłek, nie dostałam jeszcze na Ciebie zlecenia, no chyba że śmiercią nazwiesz noc spędzoną ze mną to wtedy zgodzę się z twoim poddenerwowaniem.- zerknęła na niego wstając i wyciągając w jego kierunku rękę.
- Chodź idziemy się trochę zabawić- na jej twarzy pojawił się wielki uśmiech i drobne rumieńce na policzkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 2:16 am

Trochę zdziwił się się jej reakcją. Bardziej spodziewał się noża wbijanego w serce i uśmiechu chorej satysfakcji na jej twarzy. Jednak nie. Ona zupełnie spontanicznie olała sprawę. Czyżby dostał drugą szansę? A może chciałaby się z nim zabawić, a potem dopiero przejść do poważnych spraw. Tego nie miał pojęcia. Ale też nie miał zamiaru zbytnio się nad tym zastanawiać. Trzeba było nałapać tyle szczęścia ile tylko dałby teraz radę, a potem martwić o szczegóły.
- To może pokaż mi ten swój ogonek kotku? - zaproponował i wzrokiem zaczął go szukać, jednak na darmo. Ale był tego ciekawy, tak bardzo, że ręką podniósł lekko szlafrok i zajrzał pod spód. Jednak nie widział dokładnie.
- Ićmy więc. - Złapał jej rękę, jednak wstał bez jej pomocy.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 2:25 am

No tak jednak miał coś ze zboczeńca a jego podteksty dało się wyczuć na kilometr.
- Nie martw się skarbie jeszcze go zobaczysz nie raz i nie dwa.- zaśmiała się. Kiedy chwycił jej rękę poczuła jeszcze delikatny chłód ale wcale się nim nie przejęła. Krętymi schodami nie puszczając jego dłoni zeszli do piwnicy. Zoya przeprowadziła go długim korytarzem tuż pod wielkie szklane drzwi prowadzące do krytego basenu.
- No to jesteśmy- zerknęła na niego podekscytowana. Otworzyła drzwi jedną ręką a drugą wciągnęła go do ogrzewanego pomieszczenia. Przeszła wzdłuż basenu do leżaków i tam ściągnęła z siebie szlafrok. Po czym odwróciła się do chłopaka przodem.
- A ogonek kończy się tu.- wskazała dokładne miejsce na udzie.
Po chwili pokierowała się do wody spokojnie zeszła po kilku schodkach i odwróciła się znów w jego stronę.
- Rozbieraj się i chodź zaśmiała się patrząc na niego.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 2:42 am

- Z przyjemnością będę go oglądać za każdym razem. - dodał i pozwolił się jej prowadzić.
Teraz jednak całkowicie olał otoczenie i wpatrywał się w jej plecy. Przez które nawet teraz zdawał się przebijać entuzjazm z jakim prowadziła go po domu. Zachowywała się zupełnie jak rozpieszczone dziecko w sklepie z zabawkami. Tak radosne i szczęśliwe, że zaraz wyskoczy ze skóry.
Nie odpowiedział nic, tylko kolejny raz gwizdnął z aprobatą widząc pomieszczenie. Naprawdę nieźle to wyglądało. I podobało mu się tu. Naprawdę podobało. Gdyby miał okazję to właśnie taki dom chciałby sobie kupić. Gdyby oczywiście było go na taki stać.
Poszedł za nią i uważnie przyjrzał się ogonkowi. Uśmiechnął się na ten widok. "Rozbierać? I tak już jestem martwy." Z tą myślą rozbiegł się i wskoczył do wody.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 2:50 am

Zo była nieco zawiedziona że ten milczał i nic nie mówił trochę się martwiła tym, że mogła go wystraszyć albo coś.
- Co to miało być?- burknęła pod nosem patrząc co Sail wyczynia. No ale wracając do celu w jakim tu przyszła zanurzyła się głębiej i podpłynęła do jednej z krawędzi na dość głębokiej wodzie. Po chwili dryfowała po basenie brzuchem do góry rozmyślając o tym jak bardzo musiała wystraszyć chłopaka że ten dosłownie zamilkł jak by mu język wycieli. Co jakiś czas podnosiła tylko głowę żeby zerknąć czy zaraz nie uderzy głową w krawędź bądź czy Sail się nie topi. Kiedy przez dłuższą chwilę go nie widziała zanurkowała pod wodę w poszukiwaniu tego co wskoczył jej do basenu w ubraniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:03 am

- W sumie to nic, raz się żyje. - odparł do niej.
Mówiąc to ściągał po kolei wszystkie soje ubrania, które zaczęły się unosić na wodzie. Gdy już się ich pozbył zaczął sobie swobodnie pływać to tu, to tam. Zupełnie bez celu i pomysł€ co ma teraz ze sobą zrobić. Aż w końcu zatrzymał się i rozejrzał wokół. I tedy wpadł na pomysł. Dziewczyna była w miarę daleko, więc mógł spokojnie się do niej zakraść.
Udawał że pływa sobie wzdłuż zbiornika od tak dla relaksu, jednak gdy był odpowiednio blisko złapał głęboki oddech i dał nura. Miał zamiar, gdy już pod nią podpłynie, pociągnąć ją pod wodę. Od tak młodzieńczy psikus. I wszystko pewnie by się udało gdyby ona w pewnym momencie też nie znalazła się pod wodą. Uśmiechnął się do niej i podpłynął bliżej, odkładając swoje zamiary na później.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:12 am

No tak Zoya zawsze potrafi wszystko popsuć no jakby inaczej gdy znajdowała się dostatecznie blisko złapała go za rękę i wyciągnęła na powierzchnie.
- Co ty kombinowałeś zaśmiała się odgarniając opadające na twarz włosy.
Zerkała na niego dość niepewnie i coś jej wpadło do głowy. Znajdowała się teraz przy samej krawędzi więc czemu by tego jakoś nie wykorzystać, pociągnęła Saila w swoją stronę tak, że był teraz na przeciwko niej, żeby cwaniak nie miał jak jej uciec nogi oplotła wokół jego pasa.
- Co tam śpiochu? uśmiechnęła się do niego.
- Mam nadzieję że mi nie uciekniesz jak tylko się odwrócę?- zerknęła na niego niepewnie jak by się bała jego odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:26 am

- A w sumie to nic. - zaśmiał się wymijająco.
Wydało mu się, że jest zmartwiona lekko, dlatego chciał coś z tym zrobić. Wpadł na coś, wyciągnął nawet drugą rękę, ale ona była szybsza. Pociągnęła go w swoją stronę i przydusiła do siebie. On, jakby automatycznie oparł ją o krawędź basenu i zbliżył się do jej twarzy.
- Od kiedy to z ciebie taka odważna osóbka? Wydawałaś się trochę mniej pewna na początku. - gdy to mówił ręką zaczął ją drapać po szyjce tak, jak się drapie kota. - Nie ma mowy żebym uciekł z twoich pazurków tygrysku. - zaśmiał się.
Po tym lekko pocałował ją w usta.
- A to nagroda.
Nawet nie był do końca pewny za co i dlaczego to powiedział, ale po prostu miał taką ochotę i właśnie teraz ją spełnił.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:33 am

Drapnie po szyi to jest to co kotki i Zo uwielbia najbardziej. Zaczęła cicho pomrukiwać.
- Może tak jest dlatego, że jesteś na moim terenie i tutaj ja żądzę? przymknęła oczy tak drapanie sprawiło jej wielką przyjemność.
- Mrauuu tyg... no i jej wypowiedź została przerwana przyjemnym dotykiem ust. Po tym dziewczyna zawisła na jego szyi jak by zakręciło jej się w głowie czy coś takiego, no oczywiście, że tak nie było to był tylko pretekst do delikatnego pocałunku w szyję, tak Zoya na swoim terenie jest prawdziwą prowokatorką.
- Podobają mi się takie nagrody- zerknęła na niego delikatnie przygryzając wargę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:43 am

Widząc, że jej się to podoba dalej drapał jej szyjkę radośnie. W końcu mógł sprawić dziewczynie jakąś przyjemność, więc nie marnował okazji. A czując jej dłonie rozochocił się i przybliżył do niej znów. Spojrzał jej pogodnie w oczy. Wyglądała lekko komicznie w tym momencie. Zupełnie jak kotek wrzucony do wanny, jednak nie miotała się tak jak zwierze, była o wiele spokojniejsza. Podniósł rękę do jej głowy i zaczął głaskać mówiąc przy tym żartobliwym tonem.
- Grzeczny kotek, tak się przymila do pana. - po czym dodał już odrobinę poważnej -  Mogę dawać więcej takich nagród. Wystarczy tylko jedno słowo.
Uśmiechnął się do niej i bez zachęty dotknął ustami jej szyi, gdzie zaczął składać delikatne pocałunki.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:53 am

Zo uwielbia być rozpieszczana ale to co on z nią robił doprowadzało ją do szaleństwa stopniowo do co raz większego.
- Pana ? - zamruczała jak kociak. Jego kolejne słowa wywołały u niej drobne zawahanie.
Zo miała by prosić o więcej, z jednej strony czemu nie ale z drugiej zadanie było nie wykonalne w końcu przełamała się i delikatnie odchyliła głowę do tyłu.
- Czy słowo Proszę w takiej sytuacji jest wystarczające? zerknęła na niego a kolejne pocałunki wywołały u niej falę gorąca. Dziewczyna nie mogła już się powstrzymać dłonie znów powędrowały za niego, a twarz zbliżyła powoli do jego szyi później policzka a na końcu usta, każde z miejsc zostało obsypane drobnymi pocałunkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 4:05 am

- Pana, pana. - powtórzył po niej.
W końcu trzeba zaznaczyć swoją wyższość w tej relacji. Ona jest dzikim kotkiem, a on jej panem. Ale pewnie jak zwykle Saia tylko ponosił jego narcyzm i wola wywyższania.
Gdy tylko dostał od niej "pozwolenie" tym intensywniej obdarowywał jej szyję pieszczotami.  Oczywiście miałby ochotę przejść już dalej, jak to typowy facet, ale w sumie to wykorzystanie wszystkiego do ostatniej kropli też wydawało się kuszące.
- Mogą być słowa, ale nie pogniewam się o czyny.
Nie czekał długo, zaraz po jego odpowiedzi został obdarowany znacznie większymi pieszczotami, wykończonymi serią pocałunków. Podobnie jak rosyjski szeregowiec zostaje obdarowany pocałunkami pocisków karabinu maszynowego wroga podczas jednej z wojen światowych. Jedyna różnica między tymi zdarzeniami to przyjemność jaką sprawiały Sailowi czułe "pociski" Zoyki, na które starał się jakoś odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 10:07 am

Można by rzec o nim w tym momencie, że lubi dominować, a Zoya stała się jego uległą jak w jakimś tanim romansidle pomieszanym z pornosem. Zo wolała dominować i to ona była tą zołzą która musiała słuchać błagania nie ważne jaka by była to sytuacja, a teraz jedyny facet wziął nad nią górę a ona nic mu nawet nie powie bo po co, przecież podobają jej się pieszczoty jakimi ją obdarowuje. Gdzieś tam w głębi podświadomości czuła że te pieszczoty zawiodą ją tam gdzie jej myśli wędrowały wiecznie, ale kto wie teraz się może wszystko zdarzyć. Kiedy do jej uszy dotarła wzmianka o czynach ta znajdowała się dostatecznie blisko by go pocałować w usta i tak też zrobiła bez żadnego zawahania i czekania na pozwolenie w końcu była na swoim teranie a Sail został uwięziony w jej świecie. Oddała na jego usta kilka delikatnych pocałunków zachęcając do pójścia dalej z pieszczotami, chciałaby zobaczyć na co go stać i czyt jest na tyle odważny żeby brnąc w to dalej.
Dłonie dziewczyny delikatnie zaczynały pieścić jego kark przechodząc w stronę obojczyków pod palcami czuła jeszcze jego mokrą lecz delikatną skórę.
- Oto akt, w którym za chwil kilka owca pożre wilka.- to były jej jedyne słowa wypowiedziane poważnie, cicho, i spokojnie ale na sam koniec z delikatnym rozbawieniem. Lekko muskała jego szyję ustami, urządzając sobie wycieczkę do jego ust na których złożyła słodki aczkolwiek namiętny pocałunek. Pieściła przy tym jego barki, przechodząc na plecy a później jego klatkę piersiową. Pieszczot końca nie widać a ona mimo łagodnego usposobienia zaczyna pragnąć więcej. Zo czuła się jak by była więziona w własnym ciele przez demona seksu który lada moment może wyskoczyć z niej i pokazać prawdziwe oblicze kobiety niespełnionej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 3:11 pm

Wola dominacji jaka rodziła się w jego sercu, gdyby została uzewnętrzniona. Porównać by ją można do wybuchu bomby atomowej. Wola niszcząca wszystkie inne, równająca każdy sprzeciw z ziemią, odbierająca nadzieję i budząca rozpacz. Jednak w tym momencie cała ta potężna wola przelewała się w namiętność z jaką mężczyzna dopieszczał jej ciało. Jego ręce zeszły niżej, do tali, gdzie zaczął ją delikatnie łaskotać. Głowa nadal pieściła szyję. Na przemian to całował, to lizał. Nawet zostawił w kilku miejscach łatwo widoczne malinki. Tak jakby na znak własności, jakby mówił "Moja, dotkniesz to ci łapy utnę.". I takie miał teraz uczucie, jego władcza natura odezwała się silniej niż zwykle.
- Teraz jesteś moja owieczko. - powiedział.
Zaraz po tym zlepił swoje usta z jej ustami w najnamiętniejszym pocałunku jak do tej pory. Przyciągnął ją do siebie tak mocno, że ich ciała praktycznie całe się ze sobą stykały. Równocześnie z tym ograniczył jej pole manewru, jednak był to cel zamierzony. Gdy tylko pieszczoty jej ust trwały odpowiednio długo żeby się nimi znudzić oderwał się od nich, uwolnił z uścisku jej nóg i zaczął powoli nurkować. Jednak nie zanurzył się cały, nie odpłynął też nawet na chwilę. Gdy już był na wysokości pępka pocałował go delikatnie i idąc w linij prostej w górę na przemian całował i lizał jej ciało, rękami nadal pieszcząc jej boki. Szedł wyżej i wyżej, aż zatrzymał się na chwilę przy piersiach. Zębami złapał za połączenie obu części stanika i pociągnął lekko do siebie. W tym samym momencie jego ręce uwolniły od tyłu wszelkie możliwe zapięcia. Ruch ten uwolnił dwie najważniejsze rzeczy w życiu mężczyzny z niewoli jaką zgotowały im skrawki materiału. Tak, one też muszą oddychać świeżym powietrzem.
Trzymając swoje trofeum w zębach wrócił ustami do jej ciała i dokończył swoje pieszczoty od miejsca w którym skończył, ponownie zatrzymując się przy jej ustach.
- Saio ma trofeum. - powiedział żartobliwym głosem uśmiechając się przy tym szeroko.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 5:26 pm

Dziewczyna była podekscytowana jego dotyk sprawiał jej na prawdę wielką przyjemność, taką jakiej potrzebowała a nigdy nie miała. Czuła się w końcu dopieszczona i prawie spełniona choć do spełnienia jej dość dużo jej brakowało.
- I wilk zacznie pożerać jedyną oswojoną owce- zaśmiała się cicho odrywając usta od jego szyi. Namiętny pocałunek wcale się jej nie nudził było to przyjemne a jego dotyk przy tym tworzył jedną wielką poezję jakiej w życiu nie widziała, słyszała czuła. Zo przechodziły delikatne dreszcze wcale jej to nie przeszkadzało czuła się teraz jak w niebie albo w sumie piekle bo tak zagrzała już swoje miejsce po prawicy demona. Widząc jak ten zabiera jej górną część kąpielówek uśmiechnęła się tylko niewinnie przymykając przy tym oczy. Dziwna sytuacja dziewczyna została teraz tylko w dole od bikini i nie czepiała się nie darła i nie łaknęła mordu, było tak tylko i wyłącznie za sprawą pieszczot.
- Mam nadzieję że jesteś zadowolony z tego- uśmiechnęła się po chwili była już w niego wtulona, delikatnie drapała jego plecy w między czasie robiąc malinkę na szyi. Gdy skończyła zerknęła na niego i na malinkę której kolor nagle zaczął ciemnieć.
- Polizane zaznaczone moje- zaśmiała się.
- Mam nadzieję że nosisz koszule z kołnierzykiem bo zazdrosne kobiety o Ciebie zrobią mi nalot na domek- zaśmiała się i delikatnie pocałowała go w usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 6:14 pm

Podobało mu się to porównanie. Oczywistym było to, że jest on wielkim i potężnym wilkiem, a ona małą biedną, zmęczoną i wystraszoną owieczką. Tak zagubioną i nieporadną, że aż sam jej widok kusił oczy i ciało.
Rękoma powędrował wyżej, do jej piękności i zaczął delikatnie się nimi bawić. Usta natomiast nadal pozostawały tam gdzie były i obdarowywały pieszczotami jej usta. Wciąż trzymał w nich jej stanik, który zaczynał mu powoli zawadzać. "Cholera, trzeba coś z tym gównem zrobić." Pomyślał i tak zrobił. Oderwał na chwilę rękę od piersi, wyciągnął sobie ubranie z ust i odrzucił na bok. Zaraz po tym spojrzał na nią i uśmiechnął się.
- Zaczekaj tu na mnie owieczko.
I zaraz po tym zaczął zsuwać się niżej i niżej, aż do wolnej piersi. Wtedy też zaczął się nią bawić, tym razem nie ręką, czymś o wiele przyjemniejszym - aparatem jadłoodbiornym. Pieścił na różne sposoby, jednak powtarzał się przy tym pewien schemat. Kilka razy językiem okrężnym ruchem wokół sutka, potem lekki ssanie, przygryzanie, znów ssanie, tym razem mocniejsze, i wracał do początku. Jednak nie robił tego jakoś błyskawicznie szybko. Powoli, jakby starannie. Dawał jej coraz to nowe porcje przyjemności, choć jeszcze miał kilka ruchów w zanadrzu. Oczywiście mogło nic nie zostać na później, ale w sumie jak już ma się bawić to na całego. Potem najwyżej będzie się myślało nad czymś nowszym, bardziej abstrakcyjnym, czy wyuzdanym. Teraz był czas na jak największe pobudzenie zmysłów, do którego dążył.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 6:54 pm

Rozpieszczanie było tak przyjemne że na jego słowa tylko skinęła głową bez żadnego zawahania czy czegokolwiek innego. Jedyne jej pragnienie to było teraz żeby ją rozpieszczał co raz bardziej i nie miało dla niej żadnego znaczenia na jakie sposoby byle by to robił.
Chwyciła go za podbródek i przyciągnęła do siebie patrząc na niego z góry.
- Może zmienimy miejsce, wcale nie narzekam czy coś ale idziemy do łózka- ostatnie słowa wypowiedziała ciszej i delikatniej. Delikatnie odepchnęła go od siebie i podciągając się na rękach znajdowała się już po za basenem. Podniosła się złapała szlafrok i wciągnęła go na siebie. Stała przy basenie przyglądając mu się. Tak był to dość wyjątkowy mężczyzna nie dość że narcyz to jeszcze przystojny i potrafił dogodzić kobiecie. Kucnęła na brzegu basenu zerkając na niego z wielkim ale to wielkim zaciekawieniem.
- Gdzieś mi umknęło, że chyba masz tatuaż. Mógłbyś mi pokazać?  - uśmiechnęła się do niego i po chwili już siedziała na krawędzi mając w wodzie tylko nogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 7:18 pm

- Emmm... Okej.
Trochę zawiedziony utratą jej objęć spojrzał na nią. Obudził się w nim gniew, jednak, jak już to zazwyczaj przy niej było, opanował go. Dla niego nie miało znaczenie czy tutaj, czy w łóżku, czy może jeszcze na podłodze. To kompletnie nie miało znaczenia, ważniejszym było to, że jest tu piękną kobietą. Mógłby ją zadowolić w prawie każdym miejscu. Jednak ona wybrała sobie tak bardzo upragnioną sypialnię. Pamiętał jeszcze jak wspominała coś o łazience, ale widocznie pominęła ten etap. No cóż, tam też mogło być ciekawie.
Nie wiedział co ma w tamtej chwili ze sobą zrobić więc obojętnie bawił się wodą, od czasu do czasu zerkając w jej stronę. Nie robiła nic nadzwyczajnego. Ot tylko ubierała się w jakiś kawałek materiału. Dlatego wrócił do swojej zabawy. A gdy wróciła spojrzał na nią.
- Eheheheee... W sumie to on jest taki mały, nic ciekawego na nim nie ma. - odpowiedział wymijająco.
Zrobił lekki krok do tyłu nie chcąc, żeby czasem mogła mu się dokładniej przyjrzeć. Nie wiedział zbytnio jak zareaguje na ten widok. A nie chciał zniszczyć obecnej atmosfery przez takie jedno badziewie.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 7:29 pm

Widząc jego zachowanie zaczęła dosłownie odrobinę coś podejrzewać.
- Chciałabym go zobaczyć i to nawet bardzo.- No tak dał krok do tyłu, czyżby panikował, może się czegoś obawiał.
No cóż jej ciekawość osiągnęła zenit i nie pozwoli żeby ktoś tak uciekł od odpowiedzi szczególnie kiedy ona prosi. Zrzuciła z siebie szlafrok i wskoczyła do wody, zanurkowała i po chwili znajdowała się już za nim. Palcami przeciągnęła wzdłuż jego kręgosłupa napotykając w końcu na tatuaż. Jej ręce powędrowały na barki chłopaka, delikatnie musnęła ustami jego kark. Po czym przytuliła się do niego nadal znajdując się za nim.
- Mam nadzieję, że nie wylecisz za spotykanie się z Tygryskiem. Hrabia nie będzie zachwycony kiedy się dowie.- powiedziała te słowa szeptem. Po chwili zamruczała mu do ucha.
- I mam nadzieję że tygrysek nie będzie musiał zabić Cię za zniszczenie życia- nadal mówiła szeptem, obejmując go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   

Powrót do góry Go down
 
Willa Zo i An ♥
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Dzielnica Mieszkalna-
Skocz do: