IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Willa Zo i An ♥

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 8:05 pm

Nie zdążył zareagować. Zanim się spostrzegł była już za jego plecami. Coś jakby sparaliżowało go wtedy, wystraszony nie potrafił się odwrócić. Zatkało go. "Co robić? Co robić?" Powtarzało mu się w koło w myślach. Jednak sekundy leciały, a on nadal nie miał żadnego pomysłu. Dopiero gdy objęła go wyrwał się z zamyślenia i jakby oprzytomniał.
- Co? Nie, nie sądzę. Póki nie mieszasz mnie w "sprawy zawodowe" nie ma problemu. Przynajmniej z tego co wiem. W końcu Hrabia to nawet miła osoba. Hehehe... - zaśmiał się nerwowo łapiąc ją za ręce.
Połowicznie żeby rozładować nastrój, ale też dla zabezpieczenia. Tak. Czuł się o wiele bezpieczniej gdy miał chociaż ręce w swoim władaniu. Powoli zaczął się rozluźniać i uspokajać. Gdy była bliżej czuł się odrobinę spokoju. Nie z racji tego, że była to ona. Bardziej z samej świadomości dotyku drugiego ciała. Uspokajało go to, i to bardzo. Już o wiele spokojniejszy pocałował jej dłonie i znów skamieniał. Jednak tym razem wiedział co ma odpowiedzieć. A raczej odpowiedź sama przyszła do głowy, razem z pewnością siebie.
- Tygrysek chyba za bardzo przepada nad pieszczotami ptaszka żeby go rozszarpać.
Obrócił się do niej, nie zwalniając z jej objęć. Splótł swoje ręce za jej plecami, przyciągnął mocno do siebie, złapał głęboki oddech i szybko z nią zanurkował. Jeszcze przed pełnym zanurzeniem połączył swoje usta z jej ustami. Całował ją tak długo, aż znów wypłynęli na powierzchnię. Potem, dalej trzymając ją zaczął płynąć na płytszą wodę. Dokładniej to trzymał ją w objęciach na sobie. A gdy już dotarł do takiego miejsca, gdzie swobodnie mógł stanąć zatrzymał się.
- A teraz kociaczku prowadź do łóżka.
Jednak nie puścił jej. Wziął ją na ręce i razem z nią wyszedł z wody. Nie miał zamiaru marnować czasu na ubranie. Szedł w tym co miał na sobie - czyli w niczym. Jednak żeby dziewczyna miała jak najwyższy komfort przysunął ją do siebie w ten sposób, aby zakryć jej piersi. Łączył przez to przyjemne z pożytecznym, a ewentualne skargi miał zamiar ignorować. Teraz on tu rządzi. Tylko za bardzo nie wiedział w którą stronę ma iść, więc czekał na instrukcje dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 8:24 pm

Była mocno w niego wtulona nie miała nawet zamiaru go puszczać. Dla niej by mógł być nie wiadomo kim i tak ma na to wywalone.
- Chce żebyś mnie nie okłamywał i powiedział prawdę, wahasz się czyli zaczynasz to robić, to naturalny odruch człowieka kiedy się obawia czegoś. Teraz powiedz mi jedno bo to nie jest normalne, jesteś Hrabią gdybyś był niżej postawiony już byś musiał stąd spierdalać.- oczywiście wyczuła to, że jest spięty. Jej usta znów powędrowały na jego szyję może nie do końca żeby go uspokoić ale może bardziej zachęcić go do pieszczot. Och no i zaskoczył ją przecież sama dobrze wie iż nie będzie w stanie zabić takiego osobnika, zbyt wiele by straciła. Złożyła kolejny pocałunek na jego karku.
- Módl się żeby to nie było zlecenie które ty zleciłeś.- zaśmiała się i delikatnie go ugryzła w szyję. Zanurkowanie i pocałunek zaskoczył ją jeszcze bardziej. Tak czy to na jego rękach czy w jego objęciach było jej przyjemnie nie miała zamiaru stawiać oporów.
- Na piętro kochanie- powiedziała te słowa dość cicho i spokojnie. Nie chciała zadawać na razie żadnych pytań, zostawiła je sobie na później.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 8:46 pm

Gdy już wiedział gdzie ma iść ruszył powoli. W międzyczasie jak szedł spoglądał to na nią, to na okolicę. Choć głównie wzrok utkwił w niej. Ciekawiła go teraz jeszcze bardziej niż wcześniej. Zazwyczaj wszyscy w gangach spinali dupę na samą wzmiankę o wrogim klanie, a ona wydawała się mieć te podziały głęboko w nosie. Podobało mu się to, wiedział, że tu i ówdzie było kilku fajnych gości. Jednak byli w innych klanach. Ale co tam. Walić facetów. Babek było mu szkoda o wiele bardziej. Szczególnie tych pięknych, co to marnowały się gdzieś tam w oddali. A tak mogłyby wpaść w jego władcze objęcia.
Gdy był w połowie drogi odpowiedział jej.
- Tak, skoro już mnie rozgryzłaś... Masz rację, jestem Hrabią. Jednak wątpię żebym wydawał jakieś rozkazy do tej pory. Teraz głównie ogarniam cały burdel po poprzedniej Hrabinie. - powiedział lekko zdenerwowany tym faktem.
Strasznie nie przepadał za niekompetencją. Musiał teraz się męczyć z tymi wszystkimi posranymi sprawami. Ale ktoś musiał i tego trzeba się trzymać. Ale już nie wspominając o tym.
Gdy wszedł do sypialni nie czekał ani chwili dłużej. Zaniósł ją do łóżka i położył. Ręce położył koło jej głowy i spojrzał jej w oczy.
- A teraz zostawiając interesy, przejdźmy do przyjemności.
I znów dał nura do jej ust obdarowując je pieszczotami.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Lut 23, 2015 9:24 pm

Jej ręce przez cały czas pieściły ciało chłopaka to jego barki, czasami obojczyki.
- A więc Hrabio chodź mnie rozpieszczać- uśmiechnęła się do niego.
W pomieszczeniu panował półmrok jej dłonie kiedy leżała wędrowały po jego ciele dotykała go delikatni opuszkami palców jak by pieściła nimi największy skarb jaki teraz posiada. Jej usta zostały zamknięte w pocałunku wcale nie chciała go przerywać. Chciała zaskoczyć jakoś chłopaka i w pewien sposób przejąc inicjatywę. Jak by to ładnie ująć wyśliznęła się spod niego, a po chwili siedziała już na nim. Odgarnęła włosy na bok żeby jej nie przeszkadzały.
- To teraz ja przejmę inicjatywę - ja jej twarzy pojawił się tajemniczy uśmieszek a chwilę później przygryzła wargę i zaczęła wędrować dłonią po jego ciele. Wędrując zatrzymywała się co jakiś czas i składała w wybranych miejscach pocałunki. Wędrówkę zaczęła od jego ust, później szyja, bark i obojczyk każde z tych miejsc było zaznaczone przez nią od tej pory jego ciało należało do tygrysicy.
Kiedy skończyła złapała go za dłonie splatając ich palce razem i przeciągnęła je za głowę chłopaka. Wpatrywała się w jego oczy uśmiechając się delikatnie. Co chwilę zmniejszała dystans jaki dzielił jej usta z jego ustami. W końcu znajdowała się dostatecznie blisko by go pocałować ale nie zrobiła tego, chciała się z nim chwilę podroczyć.
- Możesz ze mną robić co chcesz. Ale od tej pory należysz tylko do mnie skarbie- mówiła szeptem jak by nie chciała żeby ktokolwiek ja usłyszał, słowo "skarbie" było wypowiedziane w dość słodki i subtelny sposób jak by chciała mu coś przekazać. Po tych słowach przysunęła się jeszcze bliżej i delikatnie najpierw musnęła jego wargę a później ją przygryzła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 12:17 am

Trochę nie w smak była mu dominacja kobiety, ale nie obligował na głos. W końcu Zoyka pieszcząca jego, też była ciekawym doznaniem. Teraz mógł trochę odpocząć po noszeniu jej. W dodatku dostając taki "masaż" coraz bardziej się relaksował. Już prawie zapomniał o całej tej akcji z tatuażem na basenie. Teraz myśli miał zupełnie czym innym zaprzątnięte.
Jej usta robiły tak dobrą robotę, że nie miał ochoty teraz się ruszać. Jednak nie można tak sobie leżeć i tylko dostawać. Trzeba coś dawać. Dlatego rękami głaskał ją to po talii, to po brzuchu, to po pleckach. Wszystko zależnie od tego gdzie w tym momencie się znajdowała.
- Skoro mogę wszystko... - powiedział cicho.
Złapał ją, obrócił tak, że znów był na górze. Po tym wrócił do jej ust. Tym razem nieco gwałtowniej idąc na przód i niemal wpychając swój język do jej ust. A w tym czasie ręka powędrowała w dół, aby pozbyć się reszty garderoby dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 12:38 am

No i jej dominacja w tym momencie się skończyła widać było po chłopaku że jest aktywny i nie ma zamiaru się opierdalać. Jej dłonie w trakcie pocałunku powędrowały na jego biodra delikatnie wbijając w nie pazurki, tak była podniecona i tak nie kontrolowała tego już prawie w ogóle.
Pieszczoty i pocałunki końca nie miały a ona zatracała się co raz bardziej w nim w jego zachowaniu.
Chwilami czuła się jak w kiepskim pornosie gdzie pieszczoty końca nie miały a do niczego większego nie miało dojść. Co raz mocniej jej szpony wbijały się w jego ciało a Zo już teraz chciała krzyczeć o to żeby dał jej więcej żeby dał jej to na co czeka i przestał się z nią bawić.
Oczy miała zamknięte przez cały ten czas nagle otworzyła je, były wielkie i błyszczały w delikatnym świetle. Z jej oczu można było wyczytać wiele ale w szczególności teraz jedno.
- Przestań się w końcu ze mną bawić- niby było to warknięcie na niego, niby prośba wypowiedziana nieodpowiednim tonem. Wbiła mu pazury na wysokości łopatek a sama podciągnęła się całując go po szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 12:56 am

- Aye, aye pani kapitan. - zaśmiał się rozładowując napięcie jakie ona stworzyła.
I rzeczywiście nie czekał ani chwili dłużej. Tym bardziej, że dostał solidną porcję bólu, najpierw na nogach, a potem na plecach. Dlatego też złapał ją za biodra, podniósł lekko przymierzył członkiem... Wszedł, zadokował, wpłynął do portu, schował się w norce, osiągnął nirwanę, odkrył swoje shangri la, przetarł szlaki i wiele innych.
- Koniec zabawy, czas na coś poważniejszego.
Zaraz po tych słowach ruszył płynnie, ponieważ nie liczy się wielkość, tylko ruchy fal. A w międzyczasie nie zrezygnował z pieszczot. Wręcz przeciwnie. Odchylił jej głowę na bok i zaczął robić tam jeszcze nowsze malinki.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 1:14 am

Na słowa koniec zabawy zadrżała i zrobiło jej się gorąco. Wydała z siebie pierwsze i nie ostatnie ciche jęknięcie, jedną dłoń zaplątała w jego włosy a drugą wędrowała to tu to tam. Jego ruchy były tak przyjemnym połączeniem z pieszczotkami jakich dokonywał w między czasie, że Zo nie mogła się powstrzymać cichych po głośne jęki które wydobywały się nagle bez jej kontroli. Jej dłonie zaciskały się delikatnie w pięść jak by robiła to po raz pierwszy, lecz po chwili rozluźniały się ponownie pieszcząc jego ciało.
- To był twój największy błąd, jaki kiedykolwiek mogłeś popełnić wyszeptała po czym wydała z siebie głośniejsze jęknięcie.
Nie chciała teraz rozmawiać ale to wyrwało jej się zupełnie przypadkiem nie przewidziała że jednak to co siedzi jej na końcu języka wyjdzie na jaw i to jeszcze w takim momencie. Gwałtownie przyciągnęła chłopaka do siebie wbijając pazury i drapiąc jego plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 1:30 am

- Błąd? Chyba chciałaś powiedzieć sukces. - zaśmiał się lekko.
Choć w głowie i tak została ta myśl, która powtarzała się w kółko. "Co takiego, do jasnej cholery, zrobiłem źle?!" Przecież wszystko układało się tak jak trzeba. Były pieszczoty, teraz zaczynała się poważniejsza akcja. I taki tok wydawał się dla niego zupełnie naturalny. Nie miał bladego pojęcia co dokładnie chodziło Zoyce po głowie.
Z zamyślenia wyrwało go bolesne uczucie na plecach. Długie, głębokie szramy powodowane przez jej pazurki zaczynały lekko piec. Wiedział o tym, że dziewczyna jest tygryskiem. Ale żeby aż tak drapieżnym? Chociaż w sumie skoro tak to i on nie miał zamiaru być w tyle. Przyspieszył znacznie, ruchy stały się bardziej gwałtowne, mniej płynne. Walił teraz prawie jak młot pneumatyczny. Albo jak górnik kilofem w żyłę złota, z każdym zamachem coraz bardziej zmęczony. Jednak z każdym kolejnym kawałkiem cennego kruszcu upadającym na ziemię bardziej zmotywowany do działania. Tak samo i on nie próżnował w swoich pieszczotach. Choć w tamtym momencie przestał bawić się jej szyją. Po prostu był zbyt bardzo skupiony na jednej rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 1:41 am

Nie miała zamiaru już się odzywać chciała się skupić tylko na tym co jest teraz ale to było cholernie trudne. Mruczała piszczała i jęczała na zmianę nie wiedziała, że facet taki jak on może pierdolić się jak profesjonalista. Tak ta myśl przyprawiła ją o niepohamowany napad śmiechu . Oczywiście Zo nie chcąc mu przeszkadzać napawała się dalej tą słodką i przyjemną chwilą zaciskając mocno zęby co jakiś czas muskała ustami jego ciało oczywiście tylko w dostępnych teraz dla niej miejscach. Zmęczenie brało powoli nad nią górę ale kogo to do cholery obchodzi przyszedł czas na małą zmianę w końcu nie będzie ona leżała jak kłoda jęczała tylko. Gwałtownym ruchem odwróciła role teraz to ona była aktywną stroną w łóżku pokierowała jego dłonie na swoje plecy a później na biust wykonywał delikatne ruchy typowe dla kociaków. Ustami pieściła jego ciało choć najbardziej do gustu przypadły jej, jego usta i na nich pozostała co jakiś czas podgryzała jego wargę gdy całowała dało się wyczuć delikatny uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Wto Lut 24, 2015 2:02 am

Było mu teraz wyjątkowo przyjemnie. Podobnie jak drwalowi entuzjaście, gdy rąbie coraz to nowsze kawałki drewna. Tak, to była naprawdę przyjemne i wyjątkowe zajęcie. Jednak Sail był w lepszej sytuacji niż jakiś brodaty, zwalisty drwal z lasu. O tak. On zaznawał pieszczot od kobiety, którą miał ochotę nazwać swoją boginią. Gdyby był jakimś pseudoartystą pewnie nazwał by ją swoją muzą, która przynosi mu coraz to większe porcje duchowego natchnienia.
Zgodnie z jej preferencjami, które zaznaczała kierując jego dłońmi pieścił jej ciało. Chciał wykazać odrobinę inicjatywy, jednak ta została mu odebrana w stu procentach. Trochę był tym zawiedziony, ale z drugiej strony zawsze miał czas odpocząć. Zregenerować siły przed następną rundą. Kiedy zwolniła jego ręce na chwilę zjechał nimi lekko w dół, głaskając przy tym brzuszek. Jednak wrócił za chwilę do dwóch miłych "poduszek", którymi znów się zabawiał. Jego usta też nie próżnowały. Odwzajemniały każdy z tych słodkich pocałunków i obdarowywały w zamian podwójność tego co dostawały.
Powrót do góry Go down
Zoya
Skryta
avatar

Liczba postów : 198
Join date : 12/10/2014
Age : 22
Skąd : Nibylandia ^^

PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Pon Mar 09, 2015 11:46 pm

Dziewczyny ręce bezwiednie powędrowały ku jego plecom i zaczęły je drapać dość mocno o tyle mocno że chłopak mógł poczuć ostre pieczenie. Mruknęła dość cicho gdy ten pieścił jej ciało. Jej oczy robiły się wielkie a koniec końców doprowadzało to do jednego totalny koniec mała śmierć witała w jej oczach a koniec zbliżał się wielkimi krokami, przynajmniej dla Zoyci. Z ust dziewczyny wyrwał się głośniejszy krzyk niż zwykle opadła na łóżko zasłaniając twarz która zrobiła się nagle cała czerwona.
- No to koniec- zaśmiała się a przez jej twarz przebiegł delikatny uśmiech. Zo nakryła się poduszką na twarz i zaśmiała się dość głośno, nie mogła powstrzymać śmiechu, nie miało to końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   Sro Mar 11, 2015 12:38 am

Najpierw poczuł przyjemne pieszczoty na plecach, to było miłe. Potem delikatne pieczenie, a na końcu mocny ból. Piekło to tak bardzo, że zastanawiał się czy czasem dziewczyna nie rozdrapała mu pleców do krwi. Już wtedy wiedział jedno. Goić się to będzie dłuższy czas. Ale cóż, niektóre wolą bawić się w taki sposób.
Oderwał się od jej ust zajęty finalizowaniem sprawy. Podobnie ręce zeszły z "poduszeczek" na biodra przyciągając je za każdym razem z całej siły do siebie. Tak jakby chciał rozerwać ją od środka. Choć niezbyt możliwym faktem by to było. Tak czy inaczej zbliżał się finał, ostatnia scena w tym teatrzyku. A może jednak nie? Może główni bohaterowie trzymali jakiegoś asa w rękawie, na moment, gdy wszyscy już będą widzieć zakończenie? Tak jak super koks wybija setkę ludzi i ginie od zabłąkanej kuli, tak oni mogli zawsze mieć coś jeszcze do powiedzenia. Ale o tym przekonać się będzie można z czasem. Teraz są ważniejsze rzeczy do zrobienia.
Nie minęła nawet dłuższa chwila od momentu złapania dziewczyny za biodra, a wybuchła atomówka, wulkan dokonał erupcji, tajfun pokazał swoją potęgę, Rosja wypowiedziała wojnę Stanom Zjednoczonym, dzieci w Afryce przestały głodować, nastąpił pokój na świecie, tęcza stała się symbolem narodowym całej ludzkości i oczywiście najważniejsze z tych wszystkich - Sail osiągnął nirwanę, albo prościej mówiąc doszedł. O ile teatralność tej sceny została kompletnie zrujnowana, o tyle satysfakcja mężczyzny osiągała szczyty. W końcu czego jeszcze potrzeba facetowi jak tylko pięknej kobiety u boku?
- Koniec? To dopiero początek. - zaśmiał się.
Co dokładnie miał na myśli nie chciał teraz zbytnio zdradzać. Jednak plan ten był ciekawy. Przynajmniej dla niego.
Przyglądał się jej lekko dziwnej euforii i niezbyt rozumiał o co chodzi. Możliwe że to po prostu tak wysoka kulminacja szczęścia, albo kto tam wie co jeszcze innego. Na pewno nie on. Ale póki dziewczyna była szczęśliwa było okej. Opadł na nią delikatnie, objął i obrócił tak, żeby leżała na nim. Zaraz po tym spojrzał jej w oczy.
- I co teraz?
Pozwolił sobie odgarnąć włosy z jej twarzy i złożył delikatny pocałunek na jej nosku. Był ciekaw co takiego nastąpi teraz. Czy będzie to jakaś kontynuacja, może poważna rozmowa, albo szybkie rozstanie? Tego nie wiedział, ale czas miał to zaraz pokazać.

Po jakiejś godzinie czy dwóch Sail lekko zmęczony postanowił wstać i udać się do wyjścia. Ubrał się więc, pożegnał z dziewczyną i mijając jej obstawę wyszedł z posiadłości. Po czym zniknął z pola widzenia. [z.t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Willa Zo i An ♥   

Powrót do góry Go down
 
Willa Zo i An ♥
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Dzielnica Mieszkalna-
Skocz do: