IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Leśna polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anju
Informatorka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 17/10/2014

PisanieTemat: Leśna polana   Nie Lut 22, 2015 6:32 pm

Jest to miejsce okrążone drzewami, a odrobinę po prawej stronie znajduje się mały staw. Nie przychodzi tu wiele ludzi, ale miejsce jest bardzo urokliwe.


~~~~~~~~~~


Anju dużo rozmyślała nad mieszkaniem z dziewczyną, bo to był jej pierwszy raz kiedy będzie mieszkała z kimś. Z kimś, to znaczy z tak dobrym przyjacielem. Mieszkanie z rodzicami nie było zbyt udane, więc samej źle jej nie było. Jednak nadeszły nowe czasy, kiedy to nawiązuje więcej znajomości i zdobywa nowe przyjaźnie... Może to zaskakująca nowina, ale jakoś wszyscy od samego początku jej życia uciekają! nadal jest przekonana, że to przez to, iż jej wysoki poziom fajnego stylu bycia i charakteru nie są w stanie wytrzymać kilku minut z białowłosą. Cóż poradzić? Nie każdy rodzi się tak niesamowity. Większość kończy jako szara masa, ale nie dotyczy to Anju! O nie, nieee. Nogi same pokierowały ją na ta ładną polanę, więc przykucnęła na środku rozglądając się wokół. Było tak cicho... Przeniosła wzrok na ziemię i ujrzała jakiegoś chrząszcza.
- Woooow... jesteś taki duży!
Powiedziała pozytywnie zaszokowana jego rozmiarami. Przyglądała mu się cały czas.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thomas
Ludzki Modyfikator
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Leśna polana   Nie Lut 22, 2015 7:09 pm

To nie tak, że śledzi ludzi. On po prostu... za nimi spaceruje. Tak, właśnie, spaceruje i przy okazji sprawdza, czy przypadkiem po drodze nikt ich nie napadanie. Pomyślcie tylko! Mieć takiego własnego prześla... spacerowniaka! Idzie za tobą, a ty o tym nie wiesz. Czujesz się względnie bezpiecznie, a tutaj nagle co? Jakiś bandyta podbiega do twojej osoby i zażąda natychmiastowego oddania mu torebki. I co masz w takiej zrobić? Nic. Musisz zdać się tylko na swojego własnego, prywatnego spacerowniaka, który nie będzie czekał ani chwili dłużej i już wkroczy do akcji.
Tak, tak właśnie Thomas usprawiedliwiał swoje zachowanie. Nie lubił słowa "prześladować" czy też "prześladowca", ponieważ wiedział, że te aż nazbyt dobrze trafiają w sedno. Spacerowniak mu odpowiadał. Tak czy inaczej, nie zamierzał tego robić. Tak wyszło, że po drodze do domu przed oczami mignęła mu postura Anju, więc dlaczego by nie skorzystać z okazji? Nieświadomie ruszył za nią, utrzymując bezpieczną odległość. Gdy już znalazł się niedaleko polany, przystanął i schował się za drzewem. Co on tak właściwie odwala? Chodzi za jakimś dzieckiem, które mogłoby uchodzić za jego siostrę. Ale nawet te wyrzuty sumienia nie przeszkodziły mu w zrobieniu zdjęcia, na którym to dziewczyna pochylała się nad ziemią. Obiecał sobie, że to będzie ostatnie w całym jego życiu, chociaż dobrze wiedział, że okłamuje sam siebie. W końcu westchnął, przecierając powieki. Raz kozie śmierć.
Schował ręce do kieszeni spodni, wychodząc zza drzewa. Ruszył w jej kierunku, a gdy tylko znalazł się zaledwie kilka centymetrów od niej, pochylił się nad nią.
- Widywałem większe. - Rzucił z widoczną dezaprobatą w stronę białowłosej, jakby zły za to, że uważa takie maleństwa za coś ogromnego. W jednym momencie jednak jego niezadowolenie zniknęło, a przeobraziło się w szeroki uśmiech. - Thomas. - Powiedział, podając w jej stronę rękę, a nogą depcząc robaka. Ależ nie, to wcale niepodejrzane, że na środku polany podchodzi do ciebie jakiś nieznany facet, skądże by znowu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anju
Informatorka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 17/10/2014

PisanieTemat: Re: Leśna polana   Nie Lut 22, 2015 7:42 pm

Ten cholerny chrząszcz strasznie ją zainteresował! Anju nieraz naprawdę zachowywała się jak takie pospolite dziecko. Nie ma co się okłamywać... W sumie, ciągle się tak zachowywała. Jednak nie zmienia to faktu, iż ma swoją dorosłą stronę. Nie ujawnia się w ogóle, ale trzeba wierzyć na słowo, że ona tam jest i czeka na odpowiedni moment w ukazaniu się. Wtedy nadejdzie koniec świata, ale i tak nie każdy zobaczy tą przerażającą, dorosłą twarz białowłosej. Wzięła jakiegoś patyka z boku i zaczęła tykać to dość duże stworzonko. Zaraz pojawiło się coś znacznie większego przy niej, a ona sama spojrzała na tą istotę z prędkością światła przyglądając się jej od stóp do głów!
- Uffff, już myślałam, że to niedźwiedź! Ale mnie przestraszyłeś... Jakby to był niedźwiedź musiałabym uciekać na drzewo, a wiesz, że stamtąd nie ma ucieczki? Chyba, że skaczesz po drzewach. I jesteś ninją. I potrafisz latać w razie spadania. I rozmawiać ze zwierzętami. I poprosić je wtedy o pomoc. Wierz mi, miałam sytuację w której zwierzęca mowa była niezastąpioną pomocą. To właśnie wtedy poznałam wilczasty i wiewiórkowaty.
Odetchnęła głęboko wspominając to zdarzenie.
- Serio?! Widziałeś coś większego od niego? To znaczy... jego brata, czy ojca tylko większego? Musisz mi koniecznie kiedyś pokazać, gdzie takie się znajdują. Miło mi Cię poznać Thomas, jestem Anju Aristow. Ooooo, czuję, że bardzo się polubimy! Wydajesz się być bardzo miły i przeczuwam, iż szybko owiniesz mnie najgłębszą sympatią z najgłębszych.
Powiedziała całkowicie szczerze, bo harcerze nie kłamią. Tak, była kiedyś harcerką, ale przez przypadek podpaliła toaletę w której był wychowawca. Biedaczek nie może siadać do końca życia... Nieważne czy był to mniejszy czy większy przypadek! Ważne, że Anju przeprosiła go z prosto z serca. Nie rozumie nadal, czemu ten pan nie chce jej widzieć na oczy. W każdym razie, poprawiła swe włosy i wstała do pozycji prostej. Uśmiechnęła się do mężczyzny uroczo i ponownie się odezwała.
- Co tu robisz Thomas? Podziwiasz widoki? Mogę Ci towarzyszyć? Bycie samą jest dość nudne, bo nie ma kogoś z kim mogłabym porozmawiać. A ty jesteś jak cud, który spadł prosto dla mnie z nieba!
Patrzyła mu ciągle prosto w oczy, bowiem kontakt wzrokowy może wiele powiedzieć o danej osobie. Na przykład, czy jest mordercą, czy tylko gwałcicielem. Jest różnica, naprawdę jest. Nie każdy ją dostrzeże. Tylko Ci z podobnymi umysłami do dziewczyny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Thomas
Ludzki Modyfikator
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 23/11/2014

PisanieTemat: Re: Leśna polana   Pon Lut 23, 2015 6:44 pm

Stał tak przez chwilę z wyciągniętą w jej stronę ręką, ale kiedy tylko uświadomił sobie, że ta raczej nie ma zamiaru z niej skorzystać, powoli zacisnął ją w pięść, aby następnie schować ją z powrotem do kieszeni. Mimo że na jego twarzy wciąż widniał niezmienny uśmiech, w duchu nieco się zirytował. Już myślał, że będzie w stanie jej dotknąć, ale ta jakby wyczuła, że jego przewodnim powodem nie jest uściśnięcie jej dłoni na powitanie, a coś zupełnie innego. Nie pesząc się tym jednak, wsłuchiwał się w jej słowa z niemałym zainteresowaniem. Nawijała jak katarynka, ale to właśnie się u innych ceni. Zresztą, nie interesuje go to, czy dziewczyna nie potrafi zamknąć ust choć na chwilę czy stroni od rozmów z innymi. Tak czy siak interesuje go tylko jej ciało, nie słowa.
- Skąd pomysł, że nim nie jestem? - Założył ręce na klatce piersiowej, uśmiechając się zadziornie. - Lepiej zwołaj swoich wiewiórczych przyjaciół i zacznij szukać sobie jakiegoś drzewa, bo coś czuję, że niedługo zrobi się nieprzyjemnie. - Zaśmiał się, zerkając z góry na białowłosą. Musiał przyznać, że dudniło w nim jak cholera. Przyglądanie się komuś a rozmowa z tą osobą, to zupełnie dwie odmienne rzeczy i właśnie mógł się na tym przekonać na własnej skórze. Nigdy nie reagował tak przy wymianie zdań z pozostałymi osobami, ale od dawna wiadomo, że nie można było jej zaliczyć do reszty społeczeństwa. W jego oczach wybijała się z niego niczym wilk pomiędzy owcami, nawet jeśli byłby za nie przebrany. Takiego przykładu po prostu nie da się nie zauważyć. I być może właśnie dlatego stała się takim obiektem... uwielbienia? Tak, tak chyba można to nazwać. W pewnym stopniu, rzecz jasna. Ołtarzyka z jej zdjęciem jeszcze nie ma. Jeszcze.
- Najwidoczniej mało w życiu widziałaś. - Schylił się po martwe już zwłoki chrząszcza, chwytając je jedną ręką, natomiast drugą na niego wskazując, jakby właśnie prezentował coś cennego. - To zwykły robal. - Wyprostował się, zgniatając ponownie chrząszcza, tam razem w ręce i rzucając go gdzieś na bok. Wytarł rękę o spodnie, po tym opierając ręce o biodra.
- Tak, wiem. - Uśmiechnął się, marszcząc brwi, jakby dziewczyna powiedziała coś aż nazbyt oczywistego. Po tym jednak uśmiech nieco przygasł. Uświadomił sobie, że on, jako w tym momencie nieznajomy, nie powinien posiadać takich informacji. Jednakże nie minęła nawet chwila, a uśmiech pojawił się ponownie. - Masz to wręcz wypisane na twarzy, nie musisz nic mówić. I schlebiasz mi, naprawdę. - Zerknął w dal za Anju, namyślając się. Szybko powrócił do niej wzrokiem, widząc kątem oka jak ta wstaje na równe nogi.
- Co ja tu robię? - Właśnie, Thomas, co ty tu robisz? Bo chyba nie przyszedłeś tutaj po to, aby oglądać jakieś robale? - Tak właściwie wybierałem się do domu. Załatwiłem co miałem, a w mieszkaniu czekają na mnie zwierzaki, pewnie już głodne. - Uśmiechnął się łagodnie na myśl o swoich pająkach i wężu, które hodował. Momentalnie jednak oparł twarz o rękę, zerkając na dziewczynę. - Ale zaraz, ile ty masz lat? Szesnaście? Piętnaście? - Zaczął zgadywać, choć dobrze wiedział, ile posiada lat. Miał nadzieję tylko się z nią podroczyć, ot co. - Nie wiem, czy w takim razie mogę wziąć cię ze sobą jako towarzyszkę. - Ponownie uśmiechnął się zadziornie, przymykając oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anju
Informatorka
avatar

Liczba postów : 55
Join date : 17/10/2014

PisanieTemat: Re: Leśna polana   Pon Lut 23, 2015 7:47 pm

Słysząc o swym wieku i o tym jaki on podejrzewa, że jest lekko się oburzyła. Jednak to oburzenie jest słodkie jak u małej dziewczynki, choć wcale nie jest taka mała! Ma pojęcie o rzeczach, których nawet niektórzy dorośli nie wiedzą. I nie zamierzała tego pominąć w swej wypowiedzi, która nastąpi za 3,2,1...
- Ale nie trafiłeś! Nawet sobie tego nie wyobrażasz, jak dorosła jestem. Mam dziewiętnaście lat i to dziewiętnaście lat czyni mnie zupełnie dorosłą! Więc mogę chodzić gdzie tylko chcę, zadawać się z kim tylko chcę i robić co tylko chcę, Thomas. Więc nie drocz się ze mną w tej kwestii, bo za nic nie wygrasz. Mało kto ze mną wygrywa!
Odparła wypinając dumnie piersi do przodu. I piersi ma też spore! Jakby patrzeć na inne części tego cudownego ciała.
- Możesz mnie wziąć wszędzie, wyrażam zgodę nawet na porwanie mnie i rozpieszczanie.
Szeroki uśmiech wstąpił na jej śliczną twarz, po czym znalazła się znacznie bliżej niego i jest szansa, że za chwilę przytuli go, gdy będą razem szli. O ile będą, bo może Thomas się rozmyślił? Oby nie! Bo co będzie robić Anju... tylko się nudzić.
- Nie przeczę, że mało widziałam, ale tez nie mogę powiedzieć, że nic. Niektórzy nawet nie mogą uwierzyć w rzeczy, które napatoczyły się w moim życiu.
Zamyśliła się patrząc uważnie na niego.
- A jesteś? Niemożliwe. Nie czuję od ciebie jakichś specjalnych i złych wibracji. Jest możliwość, że tak wspaniale się ukrywasz przede mną. To jest jedna z całkiem możliwych opcji, na które warto zwrócić uwagę! Na dodatek, nie rzuciłeś się na mnie tyle czasu. No chyba, że czekasz na odpowiedni moment jak w grach i filmach hentai. W każdym razie, gdy tylko się rzucisz wtedy zacznę myśleć co zrobić w tej sytuacji. Nie można poddać się panice, bowiem panika jest najgorszą rzeczą. Z każdej sytuacji jest wyjście! I czuję, że myślimy podobnie. Choć znam Cię od paru chwil, mogę powiedzieć, że Ci dość ufam.
Tak, tak, w tym momencie wszyscy oniemieli i pomyśleli, ale naiwna idiotka. Wcale, że nie. Doskonale wiec o robi, nawet kiedy nie widać, że wie co robi. Nic jej się nie stanie, najwyżej zamknie ją u siebie w domu i nie będzie chciał wypuścić. W sumie, jeśli byłoby tam jedzenie, picie, telewizja, komputer to śmiało mogłaby tam siedzieć. Haha, taki żarcik! Choć nie do końca...
- A więc, ruszamy? Już zdążyłam Ci powiedzieć o tym jak bardzo pełnoletnia jestem, chociaż wiem, że mój śliczny oraz młody wygląd trochę może zmylić.
Dodała na koniec i teraz pozostało jej czekać na odpowiedź Thomasa. Jest ciekawy! Bardzo. I nie ma jej dość po tych kilku minutach, co bardzo na nią działa. Jak lep na muchy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Leśna polana   

Powrót do góry Go down
 
Leśna polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Polana w środku lasu
» Polana
» Polana
» Polana jednorożców
» Polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Okolice Tokyo :: Lasy-
Skocz do: