IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom na odludziu.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Dom na odludziu.    Wto Kwi 14, 2015 7:20 pm

Dom, ale nie do końca zwykły. Kraty i pancerne płyty w oknach, a także za jedynymi drzwiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Sro Kwi 15, 2015 3:35 pm


Budzicie się w jakimś pomieszczeniu. Wygląda na puste, aczkolwiek czujecie coś na szyi. Po dotknięciu dało się poczuć chłód metalu. Były to metalowe obroże. Gdy jedno z was się niespokojnie poruszyło uruchomiliście mechanizm. Rozbrzmiał też czyjś głos.
-Witajcie.. Pewnie zastanawiacie się dlaczego tu jesteście, ale tego dowiecie się później... Teraz powiem wam co macie zrobić. Na waszych szyjach znajdują się metalowe opaski, ale nie takie zwykłe. Za nimi jest też sznur, którego rozmiary pasują idealnie do tego, abyście dosięgnęli klucza umieszczonego po drugiej stronie pokoju. Sznury także są metalowe... Macie minutę, aby się uwolnić i wyjść przez drzwi, w innym wypadku drzwi zatrzasnął się na wieki. Powodzenia.
Tyle. Koniec wiadomości. Zegar nad drzwiami zaczął odliczać czas. Na całość możecie przeznaczyć trzy posty, czyli w trzy posty macie się uwolnić i opuścić pomieszczenie.
A. I jeszcze jedno. Jeżeli ktoś z was ruszy do przodu, to te stalowe linki zaczną zaciskać się na szyi drugiego, tak więc jeśli ruszycie za szybko, może przeciąć skórę, a co za tym idzie, odciąć głowę, bądź złamać kark drugiej osobie, a z drugiej strony, jeśli ruszycie za wolno istnieje szansa uduszenia drugiej osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Sro Kwi 15, 2015 4:50 pm

W końcu się obudził, rozejrzał się po pomieszczeniu i westchnął. - To będzie ciekawe, bardzo cieka... Wtedy przerwał mu ten dziwny głos. Kiedy skończył gadać, chłopak opuścił głowę w dół. - Rewelacja... Podniósł głowę i spojrzał się na Momo. - Kolega po fachu? Japierdole... dobra, będziemy musieli iść równo albo jedno z nas przyśpieszy. Zaczął dotykać swoją obrożę, ogarnął że najprawdopodobniej podczas ruchu linki będą się zaciskały na szyi. - No dobra, czyli nie przyśpieszamy. Więc musimy ruszyć razem albo ty masz jakiś lepszy plan?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Sro Kwi 15, 2015 5:58 pm

Wymamrotała pod nosem parę niezbyt ładnych słów, ukazując przy tym swoje nie małe wkurwienie na siebie, za to że wyszła z domu, na całą tą zaistniałą sytuację, oraz na człowieka który ich tam uwięził. Wysłuchała spokojnie słów Tatsuyi, następnie spoglądając na zegar, który wskazywał coraz mniej czasu.
- Nie mam zastrzeżeń. - odparła, drżącym głosem, spokojnie zaczynając iść wraz z mężczyzną w stronę klucza. Oczywiście nie za szybko, ale też nie za wolno, aby nic nikomu się nie stało. Zdała sobie sprawę, że z tej sytuacji nie ma zapewnionego wyjścia cało, a nikt jej raczej nie uratuje.
Powrót do góry Go down
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Sro Kwi 15, 2015 6:09 pm


Przykro mi, ale to nie był dobry wybór. W połowie drogi do klucza linki na waszych szyjach były już tak ciasno zaciśnięte, że nie byliście w stanie w najmniejszym stopniu zaczerpnąć powietrza. Musicie wymyślić coś innego, ponieważ ten sposób był bezużyteczny.

Pozostałe posty 2/3

_________________
Undo these chains, my friend. I’ll show you the rage I’ve hidden.
Perish the Sacrament. Swallow, but nothing’s forgiven.
You and I can’t decide which of us was taken for granted.
Make amends… some of us are destined to be outlived.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Sro Kwi 15, 2015 6:43 pm

- T-to... był... zły... pomysł... Całe życie przeleciało mu przed oczyma, spojrzał się na Momo i nagle dostał olśnienia. Przez to że się dusił nie mógł nic więcej powiedzieć, jego plan jest prosty. Popchnie dziewczynę pod ścianę i sam podejdzie do klucza. Spojrzał się na zegar po czym na Momo, uśmiechnął się do niej. - J-jebać... konsekwencje. Popchnął ją pod ścianę i sam ruszył normalnym krokiem w stronę klucza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Czw Kwi 16, 2015 12:40 pm

Z chwilą gdy zaczęła się dusić, straciła chęci do wszystkiego. W jej głowie pojawiła się masa myśli, popędzających ją w brak chęci. Była gotowa tam zginąć, udusić się od kawałka metalu, ponieważ przestała wierzyć w samą siebie. Zdziwiła się gdy Tatsuya popchnął ją na ścianę, co zaskutkowało małym oszołomieniem.
Powrót do góry Go down
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Czw Kwi 16, 2015 4:03 pm


Tym razem już się wam udało. Whitee zdobył klucz, który pasował do obu obroży. Wydostaliście się z nich i zaraz opuścicie pokój.
Pytanie czy zachowujecie klucz, czy go zostawiacie?


Pozostałe posty: 1/3

_________________
Undo these chains, my friend. I’ll show you the rage I’ve hidden.
Perish the Sacrament. Swallow, but nothing’s forgiven.
You and I can’t decide which of us was taken for granted.
Make amends… some of us are destined to be outlived.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Czw Kwi 16, 2015 7:40 pm

Kiedy udało mu się dotrzeć do klucza, na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Ściągnął swoją obrożę po czym podbiegł do Momo i ją też rozkuł, że szczęścia ją jeszcze przytulił. - Udało się! Już myślałem że tutaj zginiemy. Za bardzo się rozczulił, szybko się ogarnął, wstał i podał jej dłoń. - Dorwiemy tego chorego skurwiela, za to co zrobił. Westchnął i podrapał się po głowię. - W razie czego wezmę ten klucz ze sobą, może nam się jeszcze przydać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Czw Kwi 16, 2015 7:52 pm

W pewnym momencie poleciały jej łzy strachu, ponieważ czuła zbliżający się koniec. Szybko się ogarnęła i zanim Tatsuya ją rozkuł, przestała płakać. Jego przytulenie trochę ją uspokoiło, a na jej twarzy zagościł cień uśmiechu. Czyli przeżyli.
Słysząc jego słowa o kluczu jedynie przytaknęła głową. Postanowiła, że teraz będzie się trzymać cały czas przy chłopaku, aby to się nie rozdzielić, więc odruchowo chwyciła go za ramię, jak już opuścili pomieszczenie.
Powrót do góry Go down
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Czw Kwi 16, 2015 8:09 pm


Ruszyliście przed siebie ciemnym korytarzem. Trwało to nie więcej jak pięć minut, aż w końcu dotarliście do pokoju z wielką szybą. Za szybą stała osoba bliska kobiecie, a właściwie jej Sensei. Stał na jakiejś kładce, a na szyi miał drut kolczasty. Pod nim był zbiornik z dziwną cieczą. Obok dziwnej maszyny, znajdującej się po waszej stronie szyby leżał dyktafon z kasetą. Odpaliliście Cie go.
-Witaj Momo.. Zagrajmy w grę.. Mordujesz ludzi, a mnie brzydzą mordercy. Widzisz swojego Senseia? Stoi właśnie nad kadzią pełną kwasu. Za minutę kładka opadnie, a on zostanie powoli zsunięty w dół. Jeśli się nie udusi, to się rozpuści. Jedyną szansą na uratowanie go jest włożenie ręki w maszynę znajdującą się obok. Zmiażdży Ci palce, ale w ten sposób uratujesz ważną Ci osobę. Będziesz w stanie poświęcić narzędzie, którym dokonywałaś zbrodni, aby go ocalić? Masz 50 sekund na decyzję... Powodzenia.
Taśma się skończyła, a zegar wystartował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Pią Kwi 17, 2015 4:56 pm

Kiedy dotarli do dziwnego pokoju, Tatsuya od razu odpalił dyktafon. Na słowa mężczyzny jedynie się zaśmiał. - To jest ten twój "Sensei"? W końcu spotka go to na co zasłużył. Powiedział do dziewczyny po czym się uśmiechnął i spojrzał się w sufit. - Brzydzisz się morderców? To czemu do kurwy nędzy jestem tutaj z nią? Hę? Takich jak ty nigdy nie zrozumiem, jednak podziwiam twoją krucjatę. Spojrzał się na Sensei'a i później na Momo. - Chyba nie myślisz o tym, aby go uratować? Jeśli tak to jesteś bardziej obłąkana niż myślałem, ale czemu mnie to dziwi. I nawet nie myśl o tym aby włożyć tam moją rękę, ani się kurwa waż.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Pią Kwi 17, 2015 5:58 pm

Tępo wpatrywała się w Senseia, z szeroko otwartymi oczami, czując łzy wzbierające się w ich kącikach. Zagryzła dolną wargę, mocno zaciskając obydwie dłonie w pięści, po czym spojrzała na podłogę. Przeanalizowała sobie na szybko całą sytuację, aby to nie zrobić niczego głupiego, a na jej ustach pojawił się smutny uśmiech. Czuła jak pierwsze łzy lecą po jej policzkach.
- Nie zamierzam... Nie zamierzam ratować człowieka, przez którego tu jestem... - powiedziała drżącym głosem, pierwszy raz w swoim życiu tak naprawdę ujawniając swoje przekonanie co do postawy jej nauczyciela. Wbrew temu, że kochała go jak ojca i zrobił dla niej naprawdę dużo, zniszczył jej całe życie i sprowadził do tego oto miejsca, bo pewnie gdyby go nie spotkała, byłaby teraz z rodziną, jakby jej wybaczyli, albo chociaż żyła by kompletnie szczęśliwa. - On mnie.... zniszczył. Teraz ja zniszczę jego. Jakbym go nie spotkała, nie byłoby nas tutaj, prawda?
Powrót do góry Go down
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Nie Kwi 19, 2015 10:31 am


Nie wiedzieli o jednym szczególe. Że w pomieszczeniu gdzie był osobnik, którego Momo miała uratować były głośniki, a w pomieszczeniu, w którym stała ta dwójka był włączony mikrofon. Mogliście dostrzec ruch ręki Sensei'a Momo. Tatsuya miał szczęście, bo stał w odpowiednim miejscu, ponieważ został zamknięty w szklanym pudle i wciągnięty pod podłogę, a chwilę później ze spryskiwaczy, w pomieszczeniu, w którym stała sama Momo trysnął kwas. W tym samym czasie drzwi się zablokowały. Sensei także został opuszczony do kwasu i w męczarniach się rozpuścił. Momo została ranna. Nie poważnie, ale rany były uciążliwe. Tatsuya wyjechał z pudłem spod podłogi, a drzwi do dalszych pomieszczeń się otwarły. Pudło natomiast rozleciało się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Nie Kwi 19, 2015 1:38 pm

- To dobrze, to przez niego tutaj jesteś. Założył ręce ma piersiach i spojrzał się ze zażenowaniem na Momo. - Weź nie płacz, koleś był skurwielem który zamienił cię w potwora. Dobrze postąpi... Wtedy chłopak został zamknięty w szklanym pudle, zaskoczony zaczął bić rękoma w szybę. - Kurwa... Nic to nie podziało, zjechał pod podłogę. Już myślał że ten mężczyzna który ich wrzucił do tego miejsca właśnie zabił dziewczynę. Kiedy wjechał na górę i zobaczył o dziwo żyjącą Momo to podbiegł do niej, po czym ponownie ją przytulił. - A już myślałem że będę sam przez to przechodził. Puścił ją i odetchnął z ulgą.  Dopiero po chwili ogarnął że dziewczyna została spryskana jakąś dziwną substancją, najprawdopodobniej kwasem. - Mam nadzieję że cię to nie boli?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Pon Kwi 20, 2015 6:12 pm

Nie zdążyła nawet odpowiedzieć Tatsuyi, gdyż chłopaka zamknięto w jakimś szklanym pudle. Nie podeszła nawet dobrze do niego, a już wjechał pod podłogę. Krzyknęła zdezorientowana odsuwając się na ziemię i zakrywając twarz w dłoniach. Aż tu nagle z spryskiwaczy poleciał kwas, prosto na nią. Chciała się wydrzeć, ale powstrzymał ją fakt, że gdyby trafiło jej do ust byłoby nieciekawie. Skulona z bólem na podłodze, czekała, aż wszystko się skończy, a kiedy Tatsuya na powrót pojawił się w pomieszczeniu wydarła się na cały głos. Czuła jak kwas wypala jej skórę, parząc nie miłosiernie. Największy ból jednak odczuwała na szyi, gdzie była jeszcze nie do końca wygojona rana.
- Pomóż.... - wyszeptała, złamanym głosem, a z oczu leciały jej łzy.
Powrót do góry Go down
Aiden
Alfa
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 03/04/2015

PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    Czw Kwi 23, 2015 12:37 pm


Nagle ściana w korytarzu za drzwiami wybuchła, a przez nią wpadli policjanci razem z ekipą ratunkową. Okazało się, że dorwali gościa, który za tym wszystkim stał. Momo od razu trafiła do szpitala, a Tatsuya pojechał na komisariat, gdzie miał złożyć zeznania w charakterze świadka.

Koniec. Jesteście wolni.

_________________
Undo these chains, my friend. I’ll show you the rage I’ve hidden.
Perish the Sacrament. Swallow, but nothing’s forgiven.
You and I can’t decide which of us was taken for granted.
Make amends… some of us are destined to be outlived.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom na odludziu.    

Powrót do góry Go down
 
Dom na odludziu.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Okolice Tokyo :: Lasy-
Skocz do: