IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Park Kinuta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Park Kinuta   Sro Wrz 17, 2014 5:43 am

Znajduje się on w dzielnicy Setagaya. Często organizuje się tutaj pikniki, a ludzie chętnie wpadają na spacery. Ponad to, znajdziemy tu:
boiska do gry w piłkę nożną i baseball;
dużą ilość ścieżek rowerowych;
rezerwat ptaków;
muzeum sztuki dzielnicy Setagaya.

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sob Paź 04, 2014 9:42 pm

Wieczory robią się coraz dłuższe, ale to w sumie nawet lepiej... Milej wraca się do domu, po zmroku, kiedy większość gadających, lub wrzeszczących ludzi wraca już do domu... To samo miał uczynić Noah, ale był zbyt rozbudzony. Cholera! Wkurzony odpalił kolejnego papierosa i usiadł na ławce w parku niedaleko latarni. Wyciągnął długopis i swój zeszyt. Zaczął w nim rysować rozmaite wzory, które z czasem nabrały kształtu pięknego, wijącego się smoka... Idealne na tatuaż! Tylko gdzie by takie coś zrobić? Hm... No nic, przerzucił kartkę i rysował dalej, coś z nudów, na kartce znakowały się kolejne wytwory Jego wyobraźni. Zdobione pentagramy i dziwne znaki, których znaczenie znał tylko sam Noah. W między czasie do swojej pracy popalał papierosa. Jednego za drugim właściwie... Dzięki temu mógł się uspokoić trochę i uspokoić rozbrykaną wyobraźnię, która teraz bardzo głośno dawała o sobie znać, zmuszając go do wyżywania się na biednych kartkach... Chociaż jak znam Noah, to większość tych projektów znajdzie się na Jego bladej skórze prędzej czy później. Pojawił się też jeszcze jeden problem. Policzek od uderzenia zaczął nieco puchnąć, a to jeszcze bardziej drażniło...

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sob Paź 04, 2014 10:12 pm

Noah skupiony na rysunku, nie zwrócił uwagi na Ayame, która przybyła do parku. Dopiero, gdy się odezwała podniósł wzrok i gdzieś na Jego wargach zamajaczył uśmiech.
-Jakże miło Cię widzieć Ayame! Cóż sprowadzę Cię do parku, tak obskurnego, w porównaniu do włości Hawks?
Spytał całkiem pogodnie, po czym przesunął się na ławce robiąc dziewczynie miejsce. Tylko ona jako jedna z nielicznych, potrafiła go zrozumieć, kiedy mówił po swojemu, a dla Noah to spory wyczyn, zwłaszcza, że często kryje coś między wierszami. Martwiła go z kolei inna rzecz... Czy wszyscy w grupach wiedzą coś o Noah? To budziło pewnego rodzaju niepokój... Zwłaszcza, że w każdym stopniu krzyżowało to Jego piękne plany na przyszłość, związane z każdym klanem, grupą... Nazywajcie to jak chcecie.
-Pracuję sobie nad tatuażem kolejnym.
Pokazał jej zeszyt widząc jak do Niego zagląda.

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sob Paź 04, 2014 10:43 pm

Fakt jak na przywódcę Ayame nie interesowała się tylko tym, żeby sobie... Że tak to ujmę zrobić dobrze. Myślała bardziej otwarcie, przyszłościowo. To był powód dla którego Noah pozwalał sobie z nią na dłuższe lub krótsze konwersacje, gdy jakoś przypadkiem się spotkali.
-Zdaję mi się jednakże, iż pytania niektóre odpowiedzi mieć nie powinny.
Stwierdził i również przyjrzał się dziewczynie kątem oka. Potem wychylił się lekko, by spojrzeć na jej tatuaż. Jeden z niewielu projektów, z którego był dumny... No oczywiście poza tymi, które sam miał na swoim ciele.
-Ptaszki ćwierkają ostatnio na zbyt dużo... Niektórym muszę ukręcić łepek, przy samej końcówce pleców.
Wręcz mruknął niczym kot. W sumie można było porównywać Noah do różnych zwierząt, a te porównania bardzo mu pasowały, dlatego chętnie słuchał o nich, gdy już musiał stawiać się na komendzie. Przechylił głowę w bok otwierając nieco szerzej oczy i przyglądając się kobiecie.
-Wyglądasz jak ja... Co też ma oznaczać, że chyba dawno nie czułaś pod sobą miękkiego łóżka.
Powiedział przyglądając się jej. Może to przez to światło, ale wyglądało na to, że ma lekkie worki pod oczyma. Może mu się jednak zdaje...?

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sob Paź 04, 2014 11:09 pm

-Upadłem chyba zbyt wiele razy.
Podsumował całkiem pogodnie. Kiedy dziewczyna się zaśmiała, faktycznie... Na kilka chwil wbił się w konsternację. Po części... Cóż za niektóre myśli Noah zapewne dostałby w twarz. Ale na szczęście to tylko myśli, których dziewczyna, (powtarzam) na szczęście nie słyszy.
-Firmowe...
Powtórzył jakby przed chwilą usłyszał naprawdę dobry żart.
-Ciężko Twoją specjalizację do firmy przyrównać.
Zauważył unosząc brew ku górze. Sweter jak zawsze obsunął mu się z ramion, pokazując wolne od tatuażu przestrzenie.
-Coraz ciężej walczyć o życie, gdy dookoła pełno sępów.
Nawiązał jeszcze, do ptaszków i tym podobnych spraw. Nie ukrywał, że może... Uda mu się wyciągnąć jakieś ciekawe informacje od dziewczyny, może nie koniecznie żeby je przeciw niej wykorzystać, ale ogólnie... Mogą się przydać nie dziś to jutro.

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sob Paź 04, 2014 11:40 pm

-Tam gdzie koty nie dają rady się dostać, tam sępy wpuszczają swoje dzioby. Należy pozostać tam, gdzie Cię widzą, ale gdzie znikasz z oczu.
Odpowiedział na jej długie słowa. Zrozumiał ich sens i znaczenie.
-Jastrzębie, wrony... Oba mają zbyt długie pazury... Węże zaś szczycą się jadem, a wilki atakują watahą. Z żadnym z tych przykrości, styczności mieć nie zamierzam... Ale!
Urwał. Wiedział na ile może sobie pozwolić. Wręcz teatralnie gestykulował dłońmi, jakby nadawał rytm nowej melodii, która właśnie utworzyła się w głowie osobnika zwanego Noah. Zanucił coś pod nosem jeszcze.
-Ale bez ryzyka nie ma zabawy... Myszy są przebiegłe, często dla zmyłki pozwalają sobie uszkodzić ogon.
Zauważył i nucił dalej. Nie powiedział jej nic, a jednocześnie zdradził wszystko, odnośnie swojego planu... O ile dziewczyna dobrze to zinterpretuje. Nie miał zamiaru mówić wszystkiego, ale wiedział o zasadzie informacja za informacja... I dziewczyna też ją dobrze znała.
-A swoją drogą, czy wiedziałaś, że król nie potrafi żyć i istnieć samodzielnie, jeśli parobki mu znikają?
Spytał jej. Tak... Skłaniał się tymi słowami ku Królowi, który to musiał wezwać pięciu ludzi, na jednego Noah. Udowodnił tym samym i sobie i jemu, że się obawia tego, co potrafi Noah... Może za wysoko się cenił, ale na to, to wyglądało... Nucił dalej finezyjnie machając palcami wskazującymi swoich dłoni.

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Nie Paź 05, 2014 12:16 am

Zafrasowały go słowa dziewczyny. Na tyle, że na kilka chwil musiał się nad nimi zgłębić.
-Ciężko podrzucić świni strute jabłko...
Podsumował jedynie urywając temat tej rozmowy. Widać wpadł na jakiś pomysł, ale ten zachowa tylko dla siebie. Tajemniczy błysk przebiegł po zasoczewkowanych oczach Noah.
-Rozmowy z Tobą to czyste korzyści. Obopólne... Zatem złożę Ci propozycję ciekawszą...
Powiedział i podniósł się, a potem skłonił nisko i teatralnie, niczym wychowany pośród arystokratów dziedzic jakiegoś znaczącego mienia.
-Proponuję swe skromne towarzystwo... Na kawie, lub skromnym poczęstunku u mnie, lub okolicznych barach. Cóż na to Panienka?
Spytał dostojnie i ucałował delikatnie jej dłoń. Potrafił się zachować przy kobiecie, jeśli chciał i owa kobieta potrafiła go zafrasować. Zmusić lub sprawić, by chciał zwrócić na nią uwagę... Potrafił zauroczyć takim zachowaniem, jednak dziś wyjątkowo, nie o to mu chodziło. W towarzystwie tej damy nastrój Noah stawał się... Nieco lepszy, a to skutkowało tym, że zapragnął w jej towarzystwie spędzić jeszcze minutkę lub dwie. I wcale nie miał tu niczego zbereźnego na myśli! Chociaż przyznać trzeba... Nie obraził by się. Jednak o tym kiedy indziej i przy innych okolicznościach przyrody.
-Proponuję również nowy tatuaż jeśli masz chętkę.
Dodał po chwili jeszcze.

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The author of this message was banned from the forum - See the message
Noah
Agent
avatar

Liczba postów : 100
Join date : 09/09/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Nie Paź 05, 2014 11:24 am

-Wątpliwe, by o tej godzinie otwarte cokolwiek było. Muszę więc Panience włości moje zaproponować.
Powiedział łagodnie i w teatralny sposób wyciągnął dłoń do Ayame, a następnie ruszył z nią przez park, w stronę blokowisk... Co prawda, miejsce, w którym obecnie mieszkał Noah, było tylko chwilowe, ale cóż... Ayame nie musi tego wiedzieć, toteż dlatego nie obawiał się jej zaprowadzić do swojego mieszkania. Szef i tak musi mu znaleźć nowe, całkiem szybko, ale nim to załatwi, Noah musi sobie z nim pogadać...

z/t Oboje

_________________
The Voice of Noah!
Mowa | Myśli | Narracja
Relacje | Telefon | E-mail | Poczta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mystery
Król
avatar

Liczba postów : 127
Join date : 02/10/2014
Skąd : Okolice Kioto

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Nie Paź 05, 2014 1:58 pm

Mystery przechadzał się po parku słuchając w przez słuchawki jego ulubione piosenki z telefonu. Szedł spokojnie. Katanę schował w torbie by nie rzucała się w oczy. Mijał różnych ludzi, obserwował ich. Ćwiczył spostrzegawczość. Próbował odgadnąć co robili, gdzie zmierzali i ich nastrój. Głowę miał uniesioną dumnie. Po pewnym czasie usiadł na ławeczce i postanowił wysłać SMS'a do Noaha, informator był mu potrzebny. Potem wstał i kontynuował swój spacer.


/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nick
Komisarz
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sro Paź 15, 2014 6:14 pm

I znów kolejny, ponury, jesienny wieczór, aż nic się nie chce robić, ale chyba lepiej ruszyć się z domu na zimne podwórko niż gapić się w telewizor po pracy. Zapewne Nicka do parku przywiała chęć oderwania się od szarej codzienności i pobycia chwilę sam na sam ze swoimi myślami.
W każdym razie znalazł on sobie jakąś spokojną, osamotnioną alejkę i zatopił się we własnych przemyślanach, nie zważając na otoczenie, zupełnie jakby coś oderwało go od świata.
W końcu znudzony pozbawioną sensu błąkaniną po zimnym parku, znalazł jakąś ukrytą za krzewem ławkę i rozsiadł się na niej wygodnie. Uniósł zmęczony wzrok na oświetlone bladym światłem latarni korony drzew, znów pogrążając się w myślach. Ależ nudziła go monotonia codziennej pracy w tym mieście...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sro Paź 15, 2014 8:19 pm

Jej chód był cholernie wolny. Miała dość biegania za wszelkimi "prośbami" i udzielaniem pomocy. Rozumiała jednak, że było to konieczne do usprawnienia jej drogi ku określonemu celu. Przetarła podkrążone oczy i delikatnie ziewnęła w rozpartą dłoń. Dymiąca fajka wystawała z jej ust. Umieściła ją na moment między dwoma palcami, by odetchnąć dymem. Oczy zaczynały mocno łzawić od niewyspania. Prychnęła śmiechem, bo ten defekt jakoś wiecznie jej towarzyszył. Usiadła na pobliskiej ławce, wyrzucając za siebie papierosa. Nie minęła chwila, aż wsadziła sobie w usta kolejnego. Zerknęła na siedzącego obok mężczyznę.
- Jak tam? - Zapytała zachrypniętym głosem. Strzeliła ze swobodą kosteczkami palców, po czym sięgnęła po zapalniczkę. Iskra rozpaliły lichy płomyk, dzięki któremu mogła zapalić drugą fajkę. Odchyliła się mocniej do tyłu, prostując zmęczone plecy i nakrywając brązowe spodki powiekami. Prawdopodobnie była brudna, w końcu zdarzyło jej się odwiedzić nieco zbyt mało przyjemne miejsca. Z jakieś powodu jakoś się tym nie przejmowała. Spojrzała na godzinę, na swoim zegarku.
Powrót do góry Go down
Nick
Komisarz
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Czw Paź 16, 2014 6:14 pm

Kiedy nieznajoma usiadła obok niego, przeniósł na nią powoli, zainteresowany wzrok. Przez chwilę w milczeniu wpatrywał sie jak kobieta wypala jednego papierosa za drugim i na jego twarzy pojawił się lekki grymas niezadowolenia, który zniknął tak szybko jak się pojawił.
- Ech dzień jak co dzień, monotonia, monotonia i raz jeszcze monotonia. - odrzekł krótko, nie czuł potrzeby aby otwierać się jakoś specjalnie przed kimś kogo w życiu nie widział, w końcu od jakiegoś czasu w tym mieście można było ufać coraz to mniejszej grupce ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Czw Paź 16, 2014 7:22 pm

Przechyliła głowę nieco na bok, zerkając na niego spod przymrużonych powiek. Uśmiechnęła się lekko, jakby z ironią. Był znudzony swoją pracą? No tak, szarzy ludzie mają czas na zamartwianie się. Oparła głowę na jednej z rąk, wypuszczając z ust cienką strużkę dymu. Zauważyła niezadowolenie towarzysza, nie miała zamiaru jednak przestać.
- Czego ja bym dzisiaj nie oddała za trochę akcji. - Przesunęła wzrokiem po otoczeniu, wyszukując uważnie najmniejszych oznak niebezpieczeństwa, czy może inaczej - ofiary? Zadowolenie Nasty ostatnio nieco podupadało na zdrowiu. Nawet kawa od jej lepszego znajomego nie smakowała tak dobrze jak zawsze. Nie była już nawet pewna, czy to jego wina, czy może... Przesunęła kciukiem po linii własnej szczęki. Zgasiła dosłownie końcówkę papierosa o brzeg ławki. Odetchnęła głęboko w miarę czystym powietrzem.
- To twój częsty przystanek? Ja częściej przysiadam w głośniejszych miejscach, gdzie można poobserwować ludzi. - Dla odmiany w jej dłoni ukazała się paczka z gumami o intensywnym, owocowym smaku. Już od jakiegoś czasu zauważyła, że potrzebny jest jej jakiś szum, dzięki czemu mogła się uspokoić i odprężyć. Cisza czasami wywoływała w niej zamęt i melancholię. Dlatego też park odwiedzała w momentach o dość szeroko pojętym niżu emocjonalnym. Zatknęła kilka kosmyków za ucho. W jej ustach powoli zaczynał rozkwitać smak gumy.
- Chcesz? - Zaproponowała z nonszalancją, chociaż nie bardzo lubiła się dzielić.
Powrót do góry Go down
Nick
Komisarz
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Pią Paź 17, 2014 8:46 pm

Mimo iż z początku nie miał najmniejszej ochoty z nikim rozmawiać, a już na pewno nie z tą przypadkowo spotkana kobietą, to musiał przyznać, zainteresowała go jej beztroska i to jak łatwo, bez najmniejszych oporów nawiązywała kontakt z kimś kogo pewno nigdy nie widziała.
Zmierzył ją raz jeszcze badawczym spojrzeniem po czym zawiesił wzrok gdzieś na mrocznej przestrzeni przed nim, gdzie nie sięgało już światło parkowej latarni
- Poszukujesz miejsc pełnych akcji, co ?- spytał retorycznie, a już po chwili kontynuował swą wypowiedź:
- Taak, często tu bywam, być może dlatego że nudzi mi się oglądanie miejskiej dżungli, gdzie aż roi sie od ludzi i gdzie znad każdego sklepu biją po oczach neonowe światła. Życie tutaj jest bardziej męczące, chyba nawet bardziej niż to w Los Angeles, szczególnie w taką pogodę jak dzisiaj, ale to już jak kto woli...- odparł i zerknął na owocową gumę zaproponowaną przez nieznajomą, jednak pokręcił przecząco głową
- Nie, dzięki - odpowiedź jakże krótka i zwięzła, a i Nasty powinna być bardziej zadowolona, skoro nie przepadała za dzieleniem się z innymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Pią Paź 17, 2014 9:55 pm

Przesunęła powoli ręką po udzie, strzepując pył i najróżniejsze brudy, których jakoś specjalnie nie pragnęła na swoim ubraniu. Skórzane rękawiczki zaczynały pękać, w niektórych miejscach. Uznała, że powinna odwiedzić w najbliższym czasie sklep znajomej duszyczki, gdzie miała dość korzystne układy. Mogła zakupić przy okazji jeszcze kilka rzeczy, które ostatnio pojawiły się na jej liście. Z pewnością ułatwiły by jej nieco byt i pracę. Naciągnęła palcem jedną z bransoletek, aż ukazał się kawałek żyłki. Dopiero po dłuższej chwili wydęła wargę i puściła.
- Jakby nie patrzeć, właśnie ten ryk miejskiej dżungli i rażące światła ciągną tą całą masę ludzi. - Przemknął przez jej usta uśmieszek. - Niczym muchy znęcone smrodem gówna.
Zerknęła na mężczyznę jednym okiem, drugie przymknęła. Przycisnęła lekko wskazujący palec do piegowatego policzka. Centra miast uwielbiała właśnie z tego powodu - naiwnych ludzi. Kruchych, nawet nie trzymających swojej przyszłości w dłoni. Mieli tyle egoistycznych, bądź przeciwnie - wspaniałomyślnych trosk i chęci, niedostępnych dla ich szarych osobowości. Czasami byli zdecydowanie ciekawsi od bohaterów ciemnej części tego rozbudowanego systemu. Rozmowa była zdecydowanie mniejszym ciężarem.
- Byłam kiedyś w Los Angeles. Mieszkałam tam ledwie przez tydzień. Hehe. - Zaśmiała się lekko. - Poznałam tam wkurzającego murzyna.
Pamiętała tamten okres doskonale. Profesor miał tam bardzo wygodne dojście do dobrych ziaren kawy. Przyjaciółka staruszka miała syna, który bardzo lubił się naśmiewać z jej piegowatej twarzy. Dużo razy się bili, a nawet tamten drugi wylądował w szpitalu na nockę, gdy Nasty uderzyła go nieco zbyt mocno. Nie żałowała tego. Czarnoskóry dupek więcej razy już się jej nie czepiał.
Powrót do góry Go down
Nick
Komisarz
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/10/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Pon Paź 20, 2014 4:30 pm

Spojrzał na nią pytającym wzrokiem
- Wybacz zuchwałość, ale co robiłaś w Los Angeles ? Czemu akurat tydzień ? Przez wspomnianego murzyna ?- zainteresował sie. Ta nieznajoma wydawała mu sie z każdą chwilą coraz to bardziej interesująca, było w niej coś tajemniczego co ciągnęło Meksykanina do rozmowy z nią. Nie była ona zwykłą, szarą obywatelką, ale Nick nie był w stanie powiedzieć co takiego pozwala mu tak myśleć.
Po chwili odwrócił wzrok od nieznajomej i znów wbił go w pustą przestrzeń przed sobą, jednocześnie słuchając co też ma mu do powiedzenia nieznajoma.

// Wybacz krótki i raczej średniej jakości post, ale juz nie mam siły dzisiaj myśleć, za dużo godzin spędziłam dzisiaj na uczelni ;/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumiko
Prostytutka
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 27/10/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Wto Lis 11, 2014 3:31 pm

W dniu wolnym od pracy Yumiko najczęściej się nudziła. Zrobił się z niej ostatnio pracoholik. Od już pewnego czasu była raczej typem samotnika, taka kocica, która chodziła samotnie swymi ścieżkami, co czasami zwyczajnie nudziło. Nie chciała siedzieć w domu, więc postanowiła wyjść na spacer, bo musiała coś robić, nie znosiła bezczynności. Gdy znalazła się już w parku, obserwowała ludzi, którzy to co chwilę obok przechodzili, czy też zajmowali się sobą w oddali. Po przejściu prawie całego obszaru, postanowiła usiąść na ławce i dalej trochę poobserwować. Czasem tęskniła za tymi czasami, gdy mieszkała z rodzicami, chodziła do szkoły i miała dużo przyjaciółek. Teraz miała jedynie wiernych adoratorów a za razem klientów, co powinna zmienić i to jak najszybciej, ale jak się za to zabrać? Dziewczyna założyła nogę na nogę, poprawiła włosy, po czym dalej obserwowała otoczenie, zamyślona nad tym, jak tu poznać jakichś ciekawych ludzi, którzy nie mieliby problemu mieć za znajomą prostytutkę, co w tych czasach różnie jest przyjmowane do wiadomości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishida
Nożownik
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Wto Lis 11, 2014 8:10 pm

Nuda, nuda, i jeszcze raz nuda... Tak można łatwo określić ostatni tydzień życia Ishidy. żadnych zleceń, ani jednej prośby nawet, nic, kompletnie nic, zero. Nie żeby faktycznie nic się nie działo, jednak jak wiadomo temu typowi wszystko się nudzi. Nawet nie do końca wie jak zawędrował do parku, a i drzewa przypomniały mu o rodzicach, sam nie wie czemu, może dla tego, że dokładnie pod takim samym ich wysadził? No już mniejsza, nie warto sobie zawracać tym głowy, to również jest już dla niego nudne wspomnienie.
Wędrował tak bardzo leniwym krokiem i wzrokiem, rozglądał się nieco za czymś ciekawym do roboty, aż w końcu wpadł na ławkę obok dziewczyny z dosyć niecodziennym kolorem włosów. Dokładniej mówiąc przywalił weń kolanem, na co zareagował delikatnym krzyknięciem i chwyceniem się za bolącą część ciała, wraz ze spektakularnym - Nosz kurwa Mac! - Oraz natychmiastowym położeniem się na plecach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yumiko
Prostytutka
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 27/10/2014

PisanieTemat: Re: Park Kinuta   Sro Lis 12, 2014 8:37 am

Obserwując ludzi przez jakiś czas stwierdziła, że chyba nie znajdzie przyjaciół czy znajomych. Oczywiście mogła ukrywać to, kim była, ale prawda zawsze wychodziła na jaw, no i co to za przyjaźń, gdy się coś ukrywa? Udawana lub żadna, a nie o to jej chodziło. Pracy z tego powodu nie zamierzała też zmieniać, bowiem dobrze zarabiała, polubiła to, miała odrobinę przyjemności. Kiedyś pewnie zmieni zawód, na taki który pokocha, dzięki któremu będzie budziła się każdego dnia z uśmiechem na ustach, lecz nie teraz. Póki była młoda, mogła z tego korzystać.
Gdy siedziała tak zamyślona, nagle usłyszała huk tuż obok siebie oraz przekleństwa. Obróciła głowę, by zobaczyć co się stało, co jest odruchem naturalnym, po czym dostrzegła mężczyznę leżącego na ziemi, oraz trzymającego się za kolano. Od razu wstała, doskoczyła do niego i klęknęła obok, nie wiedząc do końca co z tym zrobić.
-Nic panu nie jest? Może zadzwonić na pogotowie?- odparła lekko przerażona. Miała tu znaleźć jakichś znajomych, może przyszłych przyjaciół, a zamiast tego przyniosła pecha takiemu przystojniakowi. No cudownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Park Kinuta   

Powrót do góry Go down
 
Park Kinuta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Pomnik Piotrusia Pana
» Miejski park
» Park Promnitz
» Planten un Blomen
» Bryant Park

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Parki-
Skocz do: