IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Chata Felixa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Chata Felixa   Czw Paź 09, 2014 5:48 pm

Sporych rozmiarów mieszkanie w stylu modern, z balkonem na przodzie, a ze szklaną ścianą z tyłu mieszkania. Z tyłu znajduje się również ogród w którym są dwa małe drzewka oraz basen. Obok basenu kilka leżaków, a pod jednym z drzewek grill w pobliżu którego stoi średnich rozmiarów drewniany stół oraz drewniana ławka.
W środku budynek jest zadbany. Po wejściu do środka znajdujemy się w korytarzu w którym znajduje się kilka wieszaków, ale on używa tylko jednego. Tam też zostawia buty i nie w żadnej szafce, uznaje ją za zbędną, po prostu leżą gdzie popadnie. Następnie jest duży korytarz, po prawej są dwa łuki, ten bliżej wyjścia prowadzi do kuchni z podstawowym kuchennym wyposażeniem. Drugi zaś do jadalni z dużym, za dużym jak na niego stołem i za dużą ilością krzeseł. W jadalni też znajduje się 30 calowy, płaski telewizor. Z jadalni można też przejść do kuchni, zwyczajnie nie oddziela ich żadna ściana. Po lewej stronie natomiast jeden łuk na środku który prowadzi do salonu. W salonie jest stolik na kawę z metalową obudową i szklanym blatem, przed stolikiem wygodna kanapa, a po bokach fotele tego samego rodzaju. Na ścianie wisi już 54 calowy telewizor, pod nim półka na której znajduje się playstation, a obok różne gry na dwóch dużych stojakach na płyty. Z drugiej strony pokoju natomiast znajduje się wieża do odtwarzania muzyki, a we wszystkich 4 rogach pomieszczenia stoją duże kolumny. Na podłodze leży duży dywan pokrywający powierzchnię dookoła stolika, kanapy i foteli. na przeciwko wejścia po raz kolejny znajduje się szklana ściana. W salonie jest zdecydowanie więcej pustej przestrzeni niż zajętej.
Na końcu wspomnianego wcześniej korytarza znajdują się schody prowadzące na górę, a tam kolejny korytarz biegnący w przeciwną stronę do poprzedniego. W tym miejscu znajdują się już 4 przejścia, 2 po prawej, jedno po lewej i jedno na wprost. Po prawej znajduje się łazienka w której jest wanna, umywalka i inne potrzebne tam rzeczy, natomiast w drugich ubikacja, wyposażenie raczej jest oczywiste. Z lewej strony natomiast znajduje się mała pracownia Felixa. Mamy tam biurko, krzesło, na biurku leży laptop i stoi lampka. Z lewej regał z książkami, wręcz zakurzonymi, a po drugiej stronie metalowa szafka zabezpieczona kłódką oraz sejfem. W środku znajduje się tak zwany Felixowy arsenał. Czyli 2 snajperki, Barrett M82 i Dragunov SVD-S. Dwa shotguny, ITHACA oraz Mossberg 590 no i na koniec karabin półautomatyczny M4A1 z możliwością przełączenia na automatyczny, oraz oczywiście naboje do każdej z tych broni, plus jego desertów. Wszystko oczywiście jest sprowadzone i przetrzymywane nielegalnie, a tylko Barett jest jego od wielu lat, w końcu używał go za czasów gdy był w wojsku.
Na końcu korytarza natomiast znajduje się pokój gospodarza. Nie jest on za duży, raczej skromny, ze średniej jakości łóżkiem oraz szafą na ubrania.


Ostatnio zmieniony przez Felix dnia Czw Paź 09, 2014 5:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Paź 09, 2014 5:58 pm

Felix wstał dosyć późno jak na niego, choć nie ma się co dziwić, dawno go w mieszkaniu nie było, a do tego nie spał od dwóch dni. Był już w ubraniu, tak więc nie musiał się ubierać co było dużym plusem. Zwlókł się z łóżka i wolnym krokiem poszedł do łazienki, oparł się o umywalkę i spojrzał w lustro. Zauważył zaschniętą krew z nosa. - Kurwa, znowu... I nawet nie pamiętam jak - Powiedział do siebie z poirytowaniem. Odkręcił kurek i zmył dokładnie ślady krwi. Następnie już nieco rozbudzony wyciągnął oba deserty i sprawdził magazynki. Brakowało dwóch pocisków. ~ No i już wiem jak to się skończyło, mam nadzieję, że chociaż dałem im przeżyć ~ pomyślał po czym schował je na miejsce.
Wyszedł z łazienki i zszedł na dół, do kuchni w celu zrobienia sobie czegoś do jedzenia na szybko. Przestał też sobie zaprzątać głowę myślami o kimś z kim miał styczność poprzedniej nocy. Jakoś nie robiło mu to różnicy czy zranił tego kogoś lub te osoby czy od razu zabił, choć miał nadzieję, że jeśli to drugie to chociaż schował ciała.
Poszukiwał przez jakiś czas czegoś aż w końcu znalazł pepsi i... Jakieś resztki, no może nie takie resztki bo aż 3/4 pizzy którą włożył na talerzyk, a następnie do mikrofali aby podgrzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaigen
Alfa
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Paź 09, 2014 7:13 pm

Kaigen ostatnio cierpiał na chroniczną nudę. Ponieważ w jego wilczej naturze leżał atak z zaskoczenia - możliwie jak najbardziej wariacki - przemyślał dobrze wszelkie za i przeciw towarzyszące możliwości wbicia się bezczelnie "na łono" mieszkania Felixa. Mniejsza, iż Carlsson, wredna menda, knuł przeciwko jego osobie od dawna oraz zamierzał obalić jego dziedziczoną z dziada pradziada władzę! Informator Okamitsukiego był świetnym źródłem takiej wiedzy, nie zamierzał jednak z niej korzystać...przynajmniej na razie. Ostatecznie szwedzki snajper nie był znów zbyt łatwy do zabicia, a że o ludzi tej klasy było szalenie trudno w Japonii, koniec tych refleksji jest jasny. Jasnym jest również, dlaczego, snując się śmiertelnie powoli po sennych jeszcze ulicach Tokyo - najwolniejsze ślimaki byłyby pełne uznania, widząc taką oszczędność w ruchach - Kaigen zmierzał w stronę lokum kolegi. Westchnął na widok drzwi, po czym, zamiast zapukać jak każdy przyzwoity człek, wydobył z kieszeni nożyk do wszystkiego. W tym przypadku miał mu posłużyć do znęcania się nad zamkiem będącym częścią składową domu Bety.


- Hehehehe... - zaśmiał się przerażająco, co sprawiło, że kilka ładnych dziewczyn oraz jakaś grubawa kobieta, idące chodnikiem, pierzchły w popłochu. Może i szkoda? Panienki byłyby potrzebne w burdelach, ostatnio klienci wspominali o braku świeżej krwi...Porzucając te rozważania, otworzył drzwi w sposób dyskretny. Następnie, skradając się, wlazł do kuchni. Dzięki bogom Felix był skupiony na podgrzewaniu jedzenia w mikrofali. Wątpił, by go nie zauważył, ale i tak efekt zaskoczenia mógłby osiągnąć. Podkradł się do starego znajomego i przysunął mu do szyi ślicznie błyszczący nożyk.
- Yo, szczęściarzu. Jak widzę, cenisz sobie włoską kuchnię?

(Felix po łacinie oznacza szczęściarza...XD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Paź 09, 2014 7:35 pm

Podczas podgrzewania jednak coś zakłóciło jego spokój, w takich chwilach wojskowe umiejętności, nawyki i tym podobne są naprawdę przydatne. Postanowił udać, że nic nie wie oraz nic nie zauważył, ciekaw był tylko kto był na tyle głupi aby próbować włamywać się do jego mieszkania, chyba samobójca. Choć z drugiej strony skąd zwykły włamywacz może wiedzieć, że ma do czynienia z świetnie przeszkolonym ex wojskowym? No właśnie nie może.
Dobrze wiedział kiedy ów osoba dostała się do mieszkania, tak samo jak i że się do niego skrada, na wszystko jej pozwolił tylko po to aby w ostatniej chwili wyciągnąć deserta i wycelować prosto w twarzyczkę. Kątem oka oraz po głosie rozpoznał mendę znajdującą się za nim. - Zabierz to ostre narzędzie z mojej szyi to ja zabiorę swoje z twojej twarzy - Oznajmił sucho po czym usłyszał piknięcie mikrofali obwieszczające iż jedzonko gotowe do spożycia.
- Ne bardzo, ale Pizza akurat jest dobra - Odpowiedział lekko weselszym głosem, a następnie dodał - Więc co cię do mnie sprowadza gówniarzu - Spytał złośliwie w momencie w którym wyciągał pizzę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaigen
Alfa
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 14, 2014 12:21 pm

- Zgodnie z życzeniem, mendo społeczna. - odpowiedział promiennie Kaigen, zabierając swój kochany nożyk i kładąc go do kieszeni. Domyślał się, że jego drogi współpracownik świetnie wiedział, kiedy złożył mu tę wizytę nie mającą nic wspólnego z odwiedzaniem się normalnych ludzi, pominął tę kwestię jednak milczeniem i skupił się na podziwianiu kuchni, czy też raczej jej wystroju. Ponieważ było to zajęcie cokolwiek nudne, postanowił podrażnić się troszeczkę ze Szwedem. Wprawdzie szczęściarz był odeń trochę starszy oraz miał wyszkolenie najlepszego snajpera in Swedish army, lecz dla Japończyka nie stanowiło to żadnej wielkiej różnicy. Złośliwość Carlssona nieco go wkurwiła, nie dał nic jednak poznać po sobie. Faktycznie pizza pachniała zajebiście. Skoro zaś Felix tak jakby zaprosił go na śniadanko, to trzeba elegancko wyjaśnić wszystko gospodarzowi zgodnie z wszelkimi prawidłami mafii. A w cywilizowanych kręgach wyjaśnia się większość rzeczy ludziom rozsądnym z pomocą Finlandii :3 Więc sprawa była dostatecznie jasna.
- Co powiesz na łyk Finlandii? - zaproponował promiennie. Po chwili dodał znacznie poważniejszym tonem: - Myślę przy tym o jakimś sojuszu dla Wolfs. Trzeba mieć z kim rozpierdalać to miasto, bo wtedy jest śmieszniej. No i jest więcej celów do ostrzelania oraz wydupczenia, if you know what I mean.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 14, 2014 1:09 pm

Gdy tylko Alfa zabrał nóż z szyi Bety ten natychmiast schował pistolet z powrotem na jego miejsce - Zamknąłeś chociaż drzwi? - Spytał zwyczajnym tonem i podniósł podgrzaną pizzę którą zaniósł do pokoju. - Jak zwykle nie odmówię, osiemnastkę masz na szczęście za sobą, tak więc chętnie - Odparł wplatając w to wszystko kolejną złośliwość, a do tego całość z nawet jak na siebie wyjątkowo chłodnym tonem. Po czym położył w salonie talerz, wrócił do kuchni, wyciągnął z lodówki litrową Finlandię, dwa kieliszki, słoik z ogórkami na zagrychę oraz napój na ewentualną popitę.
Podczas wykonywania tych czynności oczywiście słuchał Kaigena, postawił na stoliku kieliszki, butelkę po czym usiadł na kanapie. - Nie wiem, jakoś wydaje mi się, że nie jest to potrzebne i tak jesteśmy sporą grupą i drugą najsilniejszą - Odparł, następnie polał pierwszą kolejkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 14, 2014 4:31 pm

Ranja dawno nie miała tak dobrego humoru, nie wiedziała nawet czemu. Może to przez to, że właśnie zmierzała do domu jej ukochanego Bety, w którym także będzie jej ukochany Alfa, którzy jak zawsze robią jej ukochane kłótnie?
To by wszystko wyjaśniało.
Nie starała się wejść nawet cicho, po prostu otworzyła drzwi, jakby to był jej dom i prawie nimi trzasnęła, miała dobre wejście, jak zawsze. Rzuciła tylko krótkie „Siemcia!” i od razu podeszła do lodówki wyciągając z niej szynkę oraz ser. Potem wyszukała chleb i spokojnie zrobiła kanapkę.
Rozłożyła się na kanapie i wzięła jeden kawałek pizzy, jakby nigdy nic się nie stało. Czekała tylko na ich reakcję, chociaż i tak wiedziała, że nie ma bardziej kochanej osoby w Wolfs niż ona, nie oszukujmy się.
Nagle dołączyła się do rozmowy, nie zważając nawet na wcześniejszy temat:
- Nie ładnie tak z rana pić wódkę i to jeszcze przed śniadaniem. Upijecie mi się tu jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaigen
Alfa
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 14, 2014 6:38 pm

- Upijanie się to przywilej rodzaju męskiego. - zauważył sentencjonalnie Kaigen, wychylając sobie kieliszek na dobry dzień i dobrą fantazję. Nie, żeby był alkoholikiem, ale od czegoś myślenie zacząć trzeba. Szare komórki same nie wstaną u wilka, więc trzeba im podać katalizator. Nie chciał jednak być tym gościem z dowcipów, który po wódeczce zapominał, jak się nazywa jego oponent i jaki ma adres mieszkania, więc posłał sobie samemu wezwanie do walki przez lokaja, toteż pił w małych ilościach i z umiarem. Kulturalnie polał Ranji, po czym wzniósł kieliszek ze wzniosłą miną. - Twoje zdrowie, kochana. To prawda, że nie pije się przed śniadaniem, ale akurat ja śniadanie mam już za sobą. A co do drzwi, to zamknąłem, ale Ranja je już pewnie rozwaliła, więc się o to nie trwóż.
To oznajmiwszy, ulokował się wygodnie na krześle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 14, 2014 7:18 pm

Ehhh, czy ludzie nie potrafią już normalnie zapukać do czyjegoś mieszkania i wejść, tylko jedno się skrada, a drugie włazi jak do siebie ~ Pomyślał Felix widząc Ran. Już mu powoli chyba nerwy puszczały, nie dość, że nie pamięta jak trafił do domu poprzedniej nocy, ani nawet w jaki sposób, widocznie z kimś walczył, do tego zużył dwa naboje to jeszcze tak z samego rana zwala mu się wataha. Może niech od razu pół gangu przyjdzie? Wychylił swojego kieliszka, następnie włączył Playstation i odpowiedział mając już pada w ręce i podnosząc kawałek pizzy - Ja jem w trakcie picia, dopiero wstałem i nawet nie pamiętam poprzedniego wieczoru
Po tych słowach włączył grę będącą akurat w playu, czyli CAL'a. Następnie chwycił pilota, skierował za siebie, nie patrząc na wierzę włączył ją i ściszył muzykę na tyle aby grała sobie w tle, a jednocześnie dało się normalnie rozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 14, 2014 7:31 pm

Zaczęła się kiwać w rytm muzyki, którą puścił Felix. Na jego szczęście było to coś co jej się podobało. Nie musiała się przynajmniej z nim wykłócać co będą słuchać. Uśmiechnęła się tylko po chwili od ucha do ucha i pałaszowała swoją pizzę oraz kanapkę. Chwilę ten kieliszek napełniony dla niej jeszcze postał, bo Ranja wyznaje zasadę, że na pusty żołądek się nie pije. W końcu, gdy już skończyła, wzięła go do ręki i połknęła jak najszybciej ten płyn, a żeby nie czuła za bardzo tego piekącego smaku.
I nareszcie po tej dłuższej chwili mu odpowiedziała:
- Głupek z Ciebie, wiesz? - rzuciła i podeszła do pobliskiego okna. Wyciągnęła jednego papierosa ze swojej papierośnicy, włożyła go do ust i otworzyła okno. Wyszukała jeszcze zapalniczkę i zapaliła go - W ogóle o czym rozmawialiśmy wcześniej? - skierowała to zapytanie do obu panów. Pod koniec usiadła na parapecie żeby jej było wygodniej i paliła powoli swojego papierosa o smaku jagodowym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaigen
Alfa
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Paź 16, 2014 7:33 pm

- Mowa obecnie jest, moja droga, o ewentualnym sojuszu dla naszego gangu. Rozważam opcję powiązania nas z Tigers lub Hawks, choć i jedno, i drugie wydaje się mało realne. Powiązania, oczywiście, finansowego, przy czym to oni musieliby spłacać całą kwotę, a my jedynie szczerzyć kły do dziewek w burdelu. - objaśnił nieświadomą Ranję szef watahy, nadal nie zmieniając swojej niezwykle luzackiej pozy. Po chwili znów zagłębił się w Finlandię, by się zrelaksować, do czego znakomicie dopomogła mu muzyczka puszczona przez zapewne coraz bardziej wk*rwionego Felixa. Nie dziwił mu się w sumie. Kto by zniósł spokojnie takie niezapowiedziane wizyty? Skleroza wieczorowa, tak? Tak się złożyło szczęśliwie, że Kaigen wiedział, co się stało z jego przyjacielem, bowiem wczorajszego wieczoru mu towarzyszył. Nie chciał jednak zbyt szybko dzielić się z nim tą wiedzą, niech pocierpi.

- Wbiłem, żeby odzyskać moje rzeczy, które po ostatniej popijawie zostawiłem u Ciebie, szczęściarzu. - rzucił promiennie. - Skoro nic nie pamiętasz, znaczy, że byłeś na panienkach. A to znaczy z kolei, że czas Ci znaleźć jakieś porywające zajęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Paź 16, 2014 8:28 pm

Wzruszył ramionami na słowa Ran i dalej zajadał się pizzą jednocześnie grając przez sieć.
-Ja jestem przeciw, a już na pewno nie z Taigers. - Powiedział w końcu zaraz po objaśnieniu przez Kaigena sytuacji. Wypił kolejny kieliszek Finlandii grając przez chwilę jedną ręką, oczywiście, że grał snajperem, bo kim innym może grać Felix jak nie własną profesją. Położył jedną nogę na stole, a następnie kontynuował rozmowę.
-To znaczy jakie rzeczy? Nie obiecuję, że nadal tutaj są - Odparł do Alfy wrednie uśmiechając się do siebie, tym bardziej, że serio mógł je wyrzucić, przynajmniej nie ma pewności czy tego nie zrobił. Słysząc informację o porywającym zajęciu nieco oderwał skupienie na grze z powodu zainteresowania - Czyżby w końcu jakaś robota? - Spytał z zaciekawieniem przywódcę gangu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pią Paź 17, 2014 3:53 pm

Wysłuchała ich z jak największym skupieniem. Zeskoczyła z parapetu, wydmuchała dym i powiedziała:
- Ja to już w ogóle jestem przeciwna jakiemukolwiek sojuszu. Po co nam to tak naprawdę? Jesteśmy dość silni żeby poradzić sobie z tym wszystkim sami - Ranja nie lubiła działaś z grupie. Znaczy oczywiście mówię tu o jakimś sojuszu, bo ze swoją watahą jak najbardziej lubiła pracować. To w końcu już jej jakby rodzina, jakby na to nie spojrzeć.
Popatrzyła się na nich z gniewem. Nie lubiła, gdy chodzili pić. Ranja w ogóle nie lubiła jak ktokolwiek tak pił jak oni, że ledwo pamiętali co się z nimi działo. Według niej to tylko wstyd i tyle.
Potem znów zaciekawiła się Kaigenem i usiadła obok niego, nieco się do niego wtulając. Już było widać, że czegoś chce. Praktycznie od razu, jak się do niego dosiadła, powiedziała:
- Ja też chcę zrobić coś porywającego! - brzmiała w tym zdaniu co najmniej jak małe dziecko proszące o lizaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaigen
Alfa
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 19, 2014 10:07 am

Gdyby Kaigenowi się chciało zabierać tę pozytywną wariatkę w rajtkach ze sobą...Toć on miał dwa zadania zamiast jednego, nie będzie narażał Felixa na męczenie się ze zmiennością kobiecych uczuć i myśli! Szybko wstał. Jego twarz trochę się zmieniła. Dopiero teraz, gdyby go sądzić z ogółu, można by go uznać za prawdziwie męskiego Alfę, a nie jakiegoś pawiana ze Snakes'ów. Uśmiechnął się lekko. Zimne spojrzenie zmierzyło najpierw ekran z debilami uciekającymi przed betowym snajperem dzierżącym dumnie barretta, następnie okno i jakieś mebelki, a na sam koniec - już nieco cieplejsze - Ranję i jego zastępcę. Westchnął głęboko.


- Takie tam pierdoły, plecak z pieniędzmi i jeszcze jednym papierkiem. Jeśli nie mylę się wiele, przepiliśmy wczoraj większość tej kasy jako zawodowi marzyciele, a mój plecak jebnąłeś gdzieś w kąt. Hm, zadanko się znajdzie. Nowe panienki trzeba by znaleźć do burdelu, myślę tu szczególnie o takiej jednej, co mi w oko wpadła dwa dni temu na popijawie u kumpla. No i zabić kogoś ważnego, ale to już zajęcie dla Ranci. Nie wątpię bowiem, że zasłodziłabyś mi biednego Felixa, jakbyś z nim działała w parze.


Rzekłszy to, triumfalnie wychylił kolejny kielich Finlandii. Zachowywał umiaru tyle, żeby później wyjść z domu bety o własnych siłach, no ale...W najgorszym razie szofer go dostarczy do domu. W końcu stać go na to. Albo jakaś panienka nim się zaopiekuje. Nie, żeby nie chciał tego, ale...Tfu, wait. Skąd panienka w domu snajpera!? Musiałby się do rzeczonych wcześniej burdeli wybrać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 19, 2014 10:34 am

Oho, Ranja i jej przymilanie się. Gdy zacznie i czegoś chce to nie ma bata żeby przestała aż dostanie. ~Plecak, plecak, plecak zaczął się zastanawiać odkładając pada gdyż skończył mapkę i wyłączył playa. - A wiesz... Chyba wiem gdzie jest. Ale wydaje mi się, że bez nurkowania się nie obejdzie - Odparł w końcu wciąż zamyślonym głosem po czym spojrzał na nich, chciał coś powiedzieć, ale powstrzymał się na rzecz tego na co wpadł. - A wiecie, że nawet do siebie pasujecie? - Spytał obserwując ich i nieco wrednie się uśmiechając, z resztą taki sam miał głos gdy to mówił.
Wziął kolejny kieliszek, wypił, następnie podniósł kawałek pizzy i zaczął jeść. - Panienki do burdelu, a mogę poszukać, chociaż inni i tak to robią, więc czym to się w sumie różni? A co do współpracy z Ran, nie mam nic przeciwko - Odpowiedział siadając nieco wygodniej.
Ran nawet lubił, do tego wiedział, że z nią zabójstwo będzie nieco prostsze, ba nawet sporo prostsze, przynajmniej wiedziała co robić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 19, 2014 11:55 am

Dziewczyna wypiła jeszcze jeden kieliszek wódki, ażeby miała lepszy humor. Powinna kiedyś przestać pić alkohol i palić papierosy, jak tak o tym teraz myśli. Może wyszło by jej to na zdrowie. Nawet nie może, a na pewno.
Ranja trochę się z nich śmiała jak mówili o zgubionych rzeczach. Trzeba być nieźle nieodpowiedzialnym żeby zgubić swoje rzeczy podczas popijawy. Rzecz jasna nie śmiała się z nich na głos, bo byłoby to nieuprzejme z jej strony, ale uśmiechała się tym swoim ironicznym uśmieszkiem.
Założyła nogę na nogę, sięgnęła po popielniczkę i zgasiła papierosa. Potem uśmiechnęła się delikatnie i odpowiedziała:
- Ja pasuję do każdego, w łóżku jestem jak kameleon, wierz mi lub nie, ale tak jest - jakąś wielką tajemnicą nie było, że Ranja wyznawała zasadę „żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek”. Chociaż ostatnio nie miała na takie rzeczy zbytnio czasu. Powinna to zmienić w niedalekiej przyszłości. Później wysłuchała do końca przemowy Felixa i Kaigena i dokończyła - Chętnie popracuję z naszym Betą, poszłoby nam razem szybciej - teraz zmieniła ton na poważny - Jakby któremuś z nas nie udało się trafić, zawsze jest ta druga osoba do zabicia celu - już chciała powiedzieć coś w stylu biatch lub booya, ale wiedziała świetnie, że Felix wymyśli jakąś dobrą ripostę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaigen
Alfa
avatar

Liczba postów : 60
Join date : 06/10/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 20, 2014 3:46 pm

Uśmiechnął się, widząc, jak stado się świetnie zgadza. Taka harmonia i filozoficzny ład w uporządkowanym pod każdym względem, seksualnym zwłaszcza, stadzie były zaiste czymś rzadkim. Tak rzadkim, że trzeba to było uczcić kolejną flaszką Finlandii - napoju, który osobiście uważał za coś godnego wyłącznie wyższych wilczych i nie tylko wilczych sfer. Wzruszył ramionami na uwagi Ranji. Dobrze wiedział, że oboje się świetnie uzupełniają, zresztą orientacja dziewczyny nie była jakimś supersekretem. Wywrócił delikatnie oczami, po czym wstał i westchnął. Czas to jak zając, szybko spierdala, trzeba więc go złapać i wyjść w pilnej sprawie.


- Dobra, wiecie, co macie robić i kogo szukać. Jakbyś potrzebował szczegółów, Felix, zwróć się do mnie. Oczekuję raportu i plecaka jutro w siedzibie. - i tym radosnym akcentem zakończywszy, wylazł, pozostawiając ich sam na sam.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 21, 2014 8:51 am

Zgodzić się należy iż sposobu w jaki wilki się dogadywały pozazdrościć może chyba każdy z gangów, tutaj nie było podziałów na stanowiska, każdy był równy, nawet beta i alfa którzy są niby przywódcami zacierają wszelkie różnice pomiędzy pozycją swoją, a pozostałych.
Przed wyjściem Kaigena zdążył wypić jeszcze dwa kieliszki i zjeść jeden kawałek pizzy. Natomiast tuż po jego wyjściu jakby się nagle rozbudził - Cholera mógł powiedzieć chociaż kogo mamy zabić - Wybiegł z pokoju za przywódcą jednak gdy wyszedł już go nie było nawet na ulicy. ~Kurwa czy ten gówniarz musi zawsze zapomnieć o najważniejszym i tak nagle rozpływać się w powietrzu?~ Pomyślał, po czym wrócił do pozostawionej podwładnej i jednocześnie jednej z bardziej lubianych osób w sforze.
Do pokoju wszedł drapiąc się po karku z wyraźnie zrezygnowaną miną. Usiadł obok Ranji, a następnie po chwili zastanowienia oznajmił - Dobra, to wyślij mu sms'a żeby podał chociaż imię celu, informację jakoś zdobędę i się z tobą skontaktuję - Dopiero po tych słowach wrócił do poprzedniego luzu i oparł się o oparcie kanapy. - A tymczasem pijemy dalej czy masz coś do załatwienia? - Spytał ją z delikatną nadzieją iż może zostać z nim trochę dłużej, choć nie do końca wiedział o czym rozmawiać akurat miał ochotę na towarzystwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sob Paź 25, 2014 5:27 pm

Spokojnie patrzyła się na to wszystko, jakby to nie było dla niej dziwne. W sumie nie jest. Juz tyle czasu się znają, że się przyzwyczaiła. W ogóle często zastanawia się jeszcze jak to się stało, że ona przyjaźni się z alfą i betą, jakby nigdy nic.
Wyciągnęła swój telefon i nic mu nie odpowiadając napisała Kaigen'owi krótkiego sms'a, że jest głupi i ma im podać imię oraz nazwisko celu. Jak zawsze ich alfa musi być w tym swoim biegu.
Ciekawe czy w końcu odzyska plecak, tak poza tym.
Ranja uśmiechnęła się od ucha do ucha myśląc tylko, że raz się żyje i odpowiedziała:
- Jak pić to pić - te słowa chyba wystarczyły Felixowi żeby zrozumieć o co jej chodzi. Podstawiła sobie bliżej kieliszek i w końcu uznała, że napiłaby się whisky. Whisky jest zawsze dobre i pasuje na każdą okazję. Szybko zapytała betę - Masz może whisky? - powiedziała to takim głosem jakby oczekiwała jakiegokolwiek, nawet tego z niższej półki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sob Paź 25, 2014 10:25 pm

Cierpliwie czekał obserwując jak Ranja pisze sms'a, a wręcz czytając, oraz uśmiechając pod nosem z powodu tego co ona tam wypisywała. Z całą pewnością i w pełni się z nią zgadzał. No, a tak swoją drogą też nie do końca wiedział jak to się stało, iż ma z nimi tak dobre stosunki, może dla tego, że jest jedną z raczej nielicznych kobiet w gangu? W końcu raczej kobiety nie gwałcą, nie? To i mało która do takiego dołącza.
Swoją drogą i odnośnie plecaka. Felix był w stu procentach pewien, że nie, w końcu jak powiedział trzeba by po niego nurkować, z tego co on pamięta wyrzucił go do rzeki gdy się zdenerwował, ale powodu złości już nie pamięta.
Po pierwszych słowach Barlow uśmiechnął się tylko porozumiewawczo, a po kolejnych uśmiech ten tylko się poszerzył, w końcu może wypić coś wytrawniejszego niż sama czysta, nie żeby coś miał przeciw niej, w końcu też ją uwielbiał, ale jednak zdecydowanie wolał wypić właśnie coś tego pokroju. - Przecież wiesz, że mam niemalże wszystko - Po tych słowach wstał, rozprostował kości i ruszył w kierunku kuchni mówiąc - Whisky, nie masz nic przeciwko Danielsowi? Albo Szkockiej? - Wolał zapytać, mimo iż nim zdążyła odpowiedzieć dodał - W sumie przyniosę oba - Te słowa natomiast dotarły do niej z jego docelowego miejsca, a dokładniej spod szafy w której ów alkohole trzymał.
Po kilku sekundach wrócił ze sporej wielkości szklankami, lodem i pepsi. - Nie wiem z czym pijesz czy też czystą, a więc przyniosłem wszytko - Tak obładowany i z uśmiechem postawił wszystko w miarę zręcznie na stoliku, nalał whisky do szklanek i usiadł ponownie obok Ran szturchając ją nieco zadziornie za pomocą ciała, choć w większej mierze był to bark.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 26, 2014 3:08 pm

Nagle jakby rozpromieniała jeszcze bardziej niż zwykle, gdy usłyszała, że jej jakże kochany Felix ma whisky. Teraz już wiadomo czym ją można przekupić.
Ogólnie Ranja lubi czyste whisky, ale whisky z colą nie pogardzi, ponieważ to przypomina jej wspaniałe wspomnienia z okresu młodzieńczego. Wtedy też zaczęła pić whisky właśnie z colą. Dopiero potem zaczęła ten trunek pić czysty. Oczywiście mimo wszystko niczym nie pogardzi, bo taka nie jest.
Wzięła w dłonie szklankę, jakby trzymała kubek z gorącą kawą, i piła go powoli, delektując się każdą nutą smaku. Chyba nie było innego alkoholu, który tak by jej smakował. Chociaż jest dużo ludzi, którzy nie lubią whisky, nawet tej z colą. Ranja nie rozumie takich ludzi, przecież to taki dobry napój.
Uśmiechnęła się i odpowiedziała na zaczepkę Felixa. Szturchnęła go lekko łokciem w bok i powiedziała:
- Czyżbyś szukał problemów? - popatrzyła się na niego mówiąc to i robiąc ten swój ironiczny uśmieszek. Jakby mogła to chyba cały czas uśmiechałaby się w ten sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 26, 2014 8:36 pm

Również wziął swoją szklankę i tak samo jak koleżanka pił czystą. W końcu ktoś jego pokroju może sobie pozwolić, choć od czasu do czasu zastanawia się, czy to aby na pewno dobry pomysł aby zaczynać pić z kimś rosyjskiej krwi, czy to czasem nie "samobójstwo". Niemniej jednak nie zamierzał odmówić picia akurat z Ranją nawet jeśli będzie musiała potem się nim zająć, choć znając też ja pewnie go oleje i pójdzie do domu, przynajmniej tak mu się wydaje.
Wziął kolejny łyk zaraz po tym jak go szturchnęła po czym pozwolił sobie uszczypnąć ją w udo. - Być może - Odparł patrząc jej w oczy i z szerokim uśmiechem. Wyraźnie miał ochotę się droczyć, do tego w głowie trochę zaczynało szumieć to teraz tym bardziej się nie powstrzymywał.
Cholera, że też musi upijać się dwa dni z rzędu, choć z drugiej strony jeszcze nie jest pijany, to dopiero początki, jeszcze może powiedzieć "dość, starczy mi alkoholu na dzisiaj"... Ta jasne, jakby w ogóle potrafił, choć to nawet nie jest kwestia umiejętności odmówienia, on po prostu nie ma najmniejszego zamiaru, nie chce odmówić, może pić i pić, a nawet lubi ten stan gdy nie do końca wie co się dzieje, ciekawi go też efekt zwany przez niego "teleportami". Kiedy to na następny dzień przypomina sobie, że był w jakimś miejscu i co się tam działo, potem nagle był w innym i działo się coś innego, ale w jaki sposób się w drugim, a potem kolejnych miejscach znalazł. Cóż tutaj już nie miał zielonego pojęcia. Stąd nazwa "teleporty" gdyż zwyczajnie odnosił wówczas wrażenie, że po prostu przeniósł się z miejsca na miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 26, 2014 8:53 pm

Mimo tego, iż Ranja miała dość mocną głowę do picia to jednak miała jedną wadę. Gdy mieszała alkohole to nagle jej głowa stawała się słaba jak pięciolatka. A przed chwilą wcale nie piła wódki, a teraz wcale nie pije whisky. Najlepiej. Na szczęście na razie nie czuła jakoś bardzo alkoholu w głowie, ale zobaczy się później.
Nagle poczuła uszczypnięcie. Powiedziała tylko głośne ała i oddała dwa razy mocniej Felixowi. Zrobiła przy tym minę dziecka, któremu kolega przyłożył lekko w ramię. W sumie teraz cała ta sytuacja wyglądała bardzo dziecinnie. Czyżby dorośli zamieniali się przez alkohol w dzieci?
Potem jeszcze wbiła mu palce w bok, tak jakby ją to uszczypnięcie bardzo uraziło i zabolało. Teraz, to co ona zrobiła, mogło zaboleć Felixa. Każdego by to chyba zabolało.
Może rzeczywiście przez alkohol zamieniali się w małe osóbki?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 26, 2014 9:08 pm

Hmm... dla Felixa raczej zachowanie zadziorne nie było czymś niezwykłym, wręcz przeciwnie, nie rzadko miał na takie rzeczy ochotę, a takie przyjazne zaczepki są dosyć ciekawym i miłym doświadczeniem nawet jeśli sprawiają ból. Uszczypnięcie mimo iż dwa razy silniejsze nie sprawiło na nim większego wrażenia, ale palce w boku już nieco tak, wygiął się troszkę jednocześnie odsuwając bok od jej ręki, a głowę kierując chcąc nie chcąc w jej kierunku. - To nie było miłe - Powiedział mając już twarz kilka centymetrów od jej twarzy i uśmiechając się już trochę jakby przerażająco.
Odsunął się nieco, dopił resztę whisky, odstawił też jej o ile nie zrobiła tego samego, a następnie zaczął łaskotać ją po bokach, dosyć energicznie w ramach zemsty. Nie miał zamiaru sprawiać jej bólu, w końcu to tylko zadziorność, a nie walka czy nic w tym stylu, a łaskotanie chyba jest jednym z lepszych sposobów w tego typu zabawach aby komuś dopiec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 26, 2014 9:23 pm

Nadęła policzki jak tylko Felix zbliżył się do jej twarzy. Widać było to zło i chęć zemsty w jej oczach. Odpowiedziała mu szybko:
- A to niby było miłe? - dalej miała nadęte policzki. Lekko się jej zarumieniły od alkoholu i wyglądała nawet słodko w tym momencie.
W pewnym momencie Felix odłożył jej szklankę z whisky, a jeszcze nie dopiła. Była w tym momencie bardzo zmieszana, bo nie wiedziała czego się spodziewać. Nagle poczuła tylko palce bety na swoim ciele i zaczęła rzucać się jak osoba opętana podczas egzorcyzmów. Jej śmiech było słychać na pół miasta. Zaczęła już nawet płakać.
- Przestań, przestań! Hahahaha - już brakowało jej tchu żeby nawet mówić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Chata Felixa   

Powrót do góry Go down
 
Chata Felixa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Serce zakazanego lasu
» Chata szalonego szamana
» Tymczasowa "Chata Wróżki"
» Wrzeszcząca Chata
» Chata Druida

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Dzielnica Mieszkalna-
Skocz do: