IndeksIndeks  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Chata Felixa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Nie Paź 26, 2014 9:42 pm

O dziwo twarz Ran wywołała lekki rumieniec na twarzy Felixa choć sam nie zwrócił na niego większej uwagi, z resztą ona też raczej nie była teraz w stanie tego zauważyć, a on sam zniknie natychmiast gdy Felix zaprzestanie tego co obecnie robił. Co z resztą też miało miejsce.
Zakończył widząc, że Barlow nie ma już tchu. Usiadł z powrotem tak jak siedział wcześniej i z zamkniętymi oczami oraz udając poważnego odpowiedział - Jako, że nie masz tchu dam ci chwilkę odpocząć, jednak nie myśl, że na długo. - Z resztą nie chciał też aby całe osiedle, ba cała dzielnica, a może nawet Tokio słyszało jej śmiech. No i nie chciał się bardziej zarumienić, w końcu to nie w jego stylu, to i tym bardziej nie chciał aby ktokolwiek go takiego zobaczył.
Następnie szybko chwycił jej szklankę i napił się whisky, ewentualnie zatrzymując ją ręką gdyby chciała go powstrzymać... Od razu mówię, że nie ponoszę odpowiedzialności za miejsce w którym ów ręka wylądowała, sam Felix nie wiedział gdzie ona się znajdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 5:59 pm

Zaczęła oddychać głośno i szybko, aby nabrać trochę tchu. Brzmiało to trochę jakby zaczęła się hiperwentylować. W sumie jak tak dalej będzie robić to na pewno tak będzie. Jeszcze tu za chwilę zejdzie, a pijany Felix nie będzie wiedział co robić.
Dawno nikt jej nie łaskotał. Dobrze, że beta nie robił tego dłużej, bo jeśli by tak się stało, to złamałaby mu pewnie rękę.
Nagle jej przyjaciel chwycił jej szklankę. Tak jakby nie miał swojej! Co za tupet!
Chciała odebrać swoją szklankę z rąk Felixa, jednak jakimś cudem on odparł jej atak, a dłoń, którą próbował się obronić, wylądowała na piersi Ranji.
Chwila ciszy.
Dziewczyna nie wiedziała co zrobić. Była bardzo zmieszana, bo przewidziała wszystko, tylko nie tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 6:11 pm

Spokojnie brał niemałego łyka jej whisky gdy nagle poczuł coś miękkiego w swojej dłoni. Nie odwracając się i zastanawiając co to ścisnął kilka razy... W tym momencie jakoś tak zaczął bać się odwrócić gdyż wiedział już doskonale co to, a nie chciał zostać znokautowany. Tak, jasne, jakby nie odwracając się mógł tego uniknąć. O dziwo nadal nie zabrał ręki z jej piersi, w sumie jakoś tak jakby nie mógł? Wiadomo przecież, że Ran miała czym oddychać. Tak więc tej jakości cycki w jego dłoni odpowiadały, a taka okazja może się nie powtórzyć, w końcu to jednak Ranja. A dla czegoś takiego chyba warto dać się znokautować.
Właściwie skoro już to zrobił pozwolił sobie uprzednio odstawiając szklankę pomacać jej pierś z kilku stron, po czym zabrał ją lekko się zasłaniając. - Przepraszam? - Wydusił w końcu, choć nie tak, że było to niepewne, wręcz przeciwne, niby przepraszał ale ton miał raczej szczęśliwszy. - Są... Wspaniałe - Dodał po chwili próbując ratować się raczej dziwnym komplementem.
W prawdzie nie raz już kobiece walory dotykał, ale jak mówiłem wcześniej akurat takie są rzadkie, to i ciężko się nimi nacieszyć, a tutaj szczęściarz miał okazję. Cóż, jednak jego imię chyba do niego pasuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 8:00 pm

Ranja przez chwilę jeszcze była w szoku. Potem odepchnęła jego rękę i wzięła pustą szklankę, która leżała na stole. Była to szklanka Felixa, nic by się nie stało, gdyby on nie był takim debilem. Nalała sobie do pełna whiskacza i wypiła naraz, po czym powiedziała:
- No na trzeźwo nie mogę - popatrzyła się na niego i zrobiła wściekłą minę. Ale tak w sumie to co jej to przeszkadzało? Przecież wiadomo było, że się jej to podobało, a jednak odezwała się w niej kobieta, która była tam gdzieś w głębi jej serduszka. Aż dziw, że jeszcze się nie rzuciła na Felixa i go nie zgwałciła!
Potem nalała sobie jeszcze whisky oraz wzięła szklankę, którą trzymał beta i jemu także dolała. Zachowywała się, jakby nic się nie stało. Wzięła kilka łyków i powiedziała:
- Nie są wspaniałe. Znaczy, dla ciebie może są, ale wiesz jak one przeciążają kręgosłup i jak trudno mi czasami wybrać ubranie? - zaczęła rozmowę tak z dupy, o kobiecych sprawach, których Felix raczej nie mógł zrozumieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 8:16 pm

Obserwował co wyczynia Ranja, z lekkim zaskoczeniem i niedowierzaniem. Spodziewał się raczej, że zaraz dostanie z pięści w twarz... W najlepszym wypadku, a tutaj całkowite zmieszanie. To było tak bardziej... kobiece niż po niej można by się spodziewać, choć nie można powiedzieć, że jemu to nie odpowiadało. A tak w ogóle to co nie może na trzeźwo? Chwila, o co jej chodzi? Nie myśląc wiele i odruchowo wypił całą szklankę naraz. - Nie mam zielonego pojęcia, nie mam takich, ale prezentują się niesamowicie zarówno do obserwacji, jak i w dotyku - Odparł tak naprawdę nie do końca wiedząc już co mówi.
Jednak po chwili posunął się nieco dalej, przysuwając do Ran i rozpoczynając powoli głaskać jej udo od zewnętrznej, oraz górnej strony. By po chwili zacząć całować jej szyję. Z tym z kolei wcale nie było tak, że nie wiedział co robi, wiedział i to całkiem dobrze, przynajmniej jeszcze i jak na razie, póki alkohol nie do końca dotarł do krwi.
Wiedział, że jako Beta nie powinien zachowywać się tak wobec podwładnej, ale nic nie mógł na to poradzić, miał zbyt duży problem z powstrzymywaniem się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 8:37 pm

Zaśmiała się i odpowiedziała mu:
- Ohoho, w dotyku to ty jeszcze do końca nie wiesz jakie są - popatrzyła się na niego wzrokiem numer pięć, czyli tym wzrokiem między ha, frajer, a jej ironicznym uśmiechem.
Czuła już alkohol w jej głosie, a także w jej spowolnionych, flegmatycznych odruchach. A może robiła wszystko w normalnym tempie, ale czuła się, że robi wszystko powoli, to pewnie to. Zawsze zastanawiała się jak to jest z tym.
Potem poczuła delikatne muskanie na jej udzie. Felix zaczął posuwać się dalej niż myślała. Ale czy nie na to miała tak naprawdę ochotę zostając z nim sam na sam? Już nawet nie pamiętała z jakimi intencjami tu przyszła.
Potem tylko poczuła delikatne pocałunki i zęby na jej szyi. W tym momencie się już rozpłynęła jak kostka lodu pozostawiona na słońcu. Była to chyba jej ulubiona pieszczota, nie licząc całowania po plecach.  
Czuła jak jej wszystkie mięśnie odmawiają posłuszeństwa, oddała się tej chwili, mimo tego, iż to był beta. Nie powinno to wystąpić, ale prędzej czy później i tak by się to stało, skoro Ranja i tak was wszystkich wyrucha.
Była teraz jak potulny piesek, gotowa na każde wezwanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 8:51 pm

Podczas całowania jej szyi jeżdżenia ręką po jej udzie i brzuchu odezwał się w odpowiedzi - W takim razie dowiem się w tej chwili - Odpowiedź ta była cicha i pełna pożądania, jego ręka natychmiast powędrowała na jej piersi i tym razem całkowicie śmiele zaczął ją obmacywać, drugą ręką natomiast dostał się do uda. Dosyć szybko znalazł się na niej, a właściwie szybko znaleźli się w pozycji leżącej, nie do końca tak naprawdę wiedząc kiedy. Cały czas całował, lizał i czasami przygryzał jej szyję, po chwili przeniósł się na usta, a po kilku pocałunkach, w momencie gdy miał zamiar powrócić na szyję przygryzł jej wargę delikatnie i pociągnął po chwili puszczając.
Cały czas próbował się pohamować, a raczej jego rozsądek chciał go zatrzymać, w końcu jest betą. A ona zwykłą członkinią. Niemniej, nawet on nie mógł nic wskórać. Po kilku sekundach z szyi przeniósł się na jej bark i tam zaczął ją pieścić za pomocą ust, z tym, że co jakiś czas powracał do szyi, wędrował przez kilka minut pomiędzy tymi dwoma częściami ciała.
Ręka znajdująca się na udzie natomiast zdążyła się już przenieść na wewnętrzną część uda, a ręka z piersi na pośladki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Pon Paź 27, 2014 9:26 pm

Chyba coraz mniej już żałowała tej decyzji. Już wiedziała, że Felix to będzie dobry kochanek. Wystarczyło jej kilka minut gry wstępnej, aby to stwierdzić. Sposób w jaki ją całował był tak przyjemny, że Ranja traciła przy tym wszystkie swoje zmysły i zapominała, że on jest betą, a ona tylko cichym.
Z resztą o czym tu mówić jak się przyjaźnią?
A teraz może powiedzieć, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje, a tak długo to podtrzymywała i broniła tej teorii.
Na chwilę mu przerwała te jakże przyjemne czynności. Ściągnęła szybko swoją koszulkę, rzuciła ją gdzieś w kąt i pozwoliła mu dalej kontynuować. Potem dała tylko dłonie na jego plecy i ochoczo zaczęła  go drapać. Lubiła bardzo, gdy ktoś nad nią dominował.
Cały czas miała nadzieję, że został jej jeszcze jakiś papieros, bo po dobrym seksie zawsze lubiła zapalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Paź 28, 2014 2:40 pm

Pozwolił jej bez problemów zdjąć koszulkę, a drapanie po plecach tylko wzmogło jego chęci, choć jednocześnie nie wiadomo czemu pomyślał iż złym pomysłem jest robienie tego w salonie, na kanapie, a tym bardziej, że przecież ma szklaną ścianę i to całą. Nie przerywając całowania podniósł ją do góry, i kontynuując z tym, że teraz całował tylko usta, gdyż tylko je całując miał jako taką wygodę. Trzymając ją oboma rękoma za pośladki zaczął wędrować przenosząc ją do pokoju, co jakiś czas zatrzymując się na ścianie, kierując pocałunki na szyję lub dekolt, i troszkę jakby odpoczywając. Gdyż kiedy opierał ją plecami o ścianę musiał używać mniej siły. W każdym bądź razie każdy pocałunek był też jak najbardziej namiętny, choć w większej mierze pełen pożądania.
Na dłużej zatrzymał się przed schodami gdyż musiał coś wymyślić. Swoją drogą czy ta gra wstępna wygląda tak dziwnie i wydaje się tak zabawna przez to, że są pijani? Czy to tylko dziwactwo i dziwne pomysły Felixa?
Nie mogąc nic wymyślić w końcu ją postawił i oznajmił - Wiem, że to dziwne, ale trzeba dostać się do góry, a kontynuując po schodach jest troszkę zbyt niebezpiecznie - Mówił to szybko jakby czas ich gonił, choć w pewnym sensie tak jest, nie chciał przerywać na zbyt długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sro Paź 29, 2014 8:36 pm

Oddawała mu każdy jego pocałunek i to chyba z jeszcze większym pożądaniem oraz z jeszcze większą namiętnością. Ranja była dobrą kochanką, a przynajmniej tak się jej wydawało.
Dalej zastanawiała się jak do tego w ogóle doszło. Nie mogła tego przetworzyć w tym swoim móżdżku. Pewnie gdyby tyle nie wypili to wszystko byłoby normalnie. Albo jakby Kaigen został też nic by się nie stało. Ale teraz – czy ma tego żałować?
Kiedy Felix ją niósł, czuła, że opierając co jakiś czas ją o ścianę odpoczywa. Czy powinna się czuć grubo? W ogóle czemu ona myśli o takiej rzeczy w tej chwili?
Uznała już, że nie będzie się niczym przejmować i całkowicie odda się chwili.
W końcu przed schodami musiał ją puścić. Uśmiechnęła się tylko do niego i nieco powolnym krokiem wchodziła po schodach. W ich połowie zaczęła prowokacyjnie ściągać spódnicę, a na koniec rzuciła ją gdzieś na schody. Oczywiście nie tak, ażeby Felix się przez nie wywrócił, tego byśmy nie chcieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Paź 30, 2014 3:04 pm

Z całą pewnością Felix nie miał na co narzekać, niczego ująć Ranji w tej grze wstępnej zdecydowanie nie mógł. Gdyby nie była wystarczająca zapewne poprzestałby jakiś czas temu, a dokładniej mówiąc dałby radę się powstrzymać, ale jego obecna kochanka była na tyle dobra, że po prostu nie dopuszczał rozsądku do głosu.
Wcale nie chodziło o to, że dziewczyna jest ciężka, choć piórkiem też nie była, aczkolwiek chyba można zrzucić winę na jej piersi? Tak, teraz mógł się zgodzić, że mogą jej przeszkadzać. Niemniej, odległość do jego pokoju jakaś mała nie jest, wiec logicznym iż wypada raz na jakiś czas nieco odpocząć, z resztą nawet kiedy oprze ją o ścianę znacznie wygodniej jest mu całować.
Początkowo obserwował Ran jak ściąga spódnicę, co tylko bardziej go podnieciło. Dopiero po chwili ruszył za nią nieco szybciej i ściągając koszulkę, którą z kolei rzucił za siebie, na podłogę. Całkowicie zapominając o tym co mówił, wziął ją na ręce w jedyny, wygodny sposób. Resztę drogi już ją zaniósł.
W pokoju położył energicznie na łóżku, jednocześnie lądując na niej, i wracając do całowania, wykorzystując też, że ręce ma na plecach cichej, rozpiął jej stanik i pocałunki kierował coraz niżej i niżej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ranja
Cichy
avatar

Liczba postów : 205
Join date : 30/09/2014
Skąd : się biorą dzieci?

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Lis 06, 2014 7:17 pm

Gdy tylko ją nagle podniósł ona lekko krzyknęła ze zdziwienia pomieszanego z przerażeniem. Nie, że byli na schodach, a Ranja jednak jakaś bardzo lekka nie była. Jednak wagę dobrą miała.
Dawno nikt nie rzucił ją tak na łóżko. Brakowało jej tego.
Każdy pocałunek, który Felix pozostawiał na jej ciele, rozpalał ją jeszcze bardziej i bardziej. Kiedy zabrał się za rozpięcie jej stanika ona pomogła mu go ściągnąć do końca. Rzuciła go szybko gdzieś w kąt.
Zarzuciła mu ręce za szyję i złożyła na jego ustach jeden, bardzo namiętny pocałunek.
Jak już się to wszystko skończy to będzie musiała szukać ubrań po całym jego mieszkaniu.


Ostatnio zmieniony przez Ranja dnia Sro Gru 10, 2014 9:26 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Lis 06, 2014 7:39 pm

Pocałunek oczywiście odwzajemnił najlepiej jak potrafił. Natomiast pocałunki zatrzymał chwilę na jej największym kobiecym waloru, a raczej dwóch. Pieścił jej piersi oboma rękoma, jednak po chwili jedną z nich skierował na udo, natomiast ustami je całował, oraz ssał jej sutki od czasu do czasu.
Swoją drogą, miał oczywiście nadzieję, że nikt nie dowie się co tutaj się wydarzyło, a tym bardziej Kaigen, nawet jeśli się lubią to pewnych zasad powinni się trzymać. A ukaranie bety za tego typu wybryk chyba jest jedną z nich. A, że na kanapie, tam gdzie nie problem ich zauważyć trochę czasu spędzili, to ktoś mógł ich zobaczyć, a jak wiadomo w sąsiedztwach zawsze plotki szybko się rozchodzą.
Po chwili schodzenie ustami coraz niżej kontynuował, robił to namiętnie i powoli, szczególnie na obszarze brzucha, a pod nim jeszcze delikatnie zwolnił, powoli również zaczął ściągać jej bieliznę.
Więc zrobili co mieli do zrobienia, każdy wie o co chodzi, upojna, namiętna, dzika noc, kto jak woli...
Po wszystkim Ranja z samego rana pozbierała porozrzucane po mieszkaniu ubrania, ubrała je, zjedli śniadanie i wyszła, z całą pewnością tak było. Felix natomiast zakładając po jej wyjściu tylko spodnie usiadł przed konsolą, i odpalił BF'a, zaczął grać online. Oczywiście, że ze snajperką, w końcu to Felix.

Ranja z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilianne
Cichy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 15/02/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Lut 24, 2015 11:20 pm

Z braku laku, ciekawszego zajęcia postanowiła pokręcić się po mieście. Od czasu do czasu wstąpiła do baru na szklaneczkę whisky, czasem do nocnych klubów pooglądać tańczące kobiety oraz facetów ze szczękami przy swoich własnych stopach oraz pianą wypływającą z ich ust. Dookoła neony, kolorowe szyldy i generalnie pełno oczojebnych ozdóbek. Aż trudno człowiekowi było się skupić na czymkolwiek. Ewidentnie była odzwyczajona od mieszkania w centrum miasta, zgiełku. Żyjąc na wsi można było docenić zupełnie inne rzeczy. Tak samo w zakonie. Ale nie chciała zacząć w swej głowie pseudo filozoficznego wywodu.
Tak czy inaczej dotarła do kolejnej dzielnicy mieszkalnej. Powinna ją ominąć, ale z drugiej strony brakowało jej małej rozrywki. Jeżeli zapuka do któryś drzwi na chybił trafił to może się okazać, że trafiła na kogoś ciekawego, a wieczór będzie wesoły. Ostatnio rozmów nie miała dość. Co człowiek to ciekawszy. Uśmiechnęła się do siebie jadowicie. Poprawiła na głowie kaptur, po czym zaczęła iść wzdłuż domków. Aż wreszcie do jednego zapukała. Czekała z cierpliwością przy okazji zapalając papierosa. Tak jednego, na szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Lut 24, 2015 11:36 pm

Cóż mógł robić beta przez cały dzień? Hmm... trochę pograł, zjadł obiad, a następnie wyszedł na zakupy, nakupował nieco rzeczy na kolację, i wrócił do mieszkania. Pierwsze co zrobił to zabrał się za pichcenie. O ile to co on robi można nazwać gotowaniem, rzadko je w domu, a jak już to zazwyczaj zamawia coś gotowego. Niemniej jednak jako, że jest w Japonii, a uznaje, zapewne błędnie tą kuchnię za prostą postanowił zrobić coś japońskiego... On i te jego dziwne pomysły. Więc wydostał specjalne urządzenie elektryczne do tego przeznaczone zakupione własnie na zakupach na których przed chwilą był, podłączył, i podług instrukcji rozpoczął przygotowywanie ryżu, kiedy nagle rozległ się dźwięk pukania, jakby nie można było użyć dzwonka do drzwi, chociaż i tak lepiej niż ten gówniarz Kaigen, po cichu się włamywać. ~ "Kogo niesie o tej godzinie?" pomyślał, a następnie ruszył w kierunku drzwi.
Gdy je otworzył spostrzegł kobietę, której nie znał, znaczy tylko z widzenia. spojrzał na nią początkowo jakby z wyrzutem, tak bez powodu, ale po chwili chwycił ją za dłoń, w końcu kobieta, a akurat jej teraz potrzebował, więc spadła mu jak z nieba. Po wciągnięciu jej do mieszkania zamknął drzwi i nawet nie słuchając pociągnął do kuchni. Postawił ją przed zakupami i tym czymś do gotowania ryżu.
-Gotować umiesz? Jak tak to pomóż - jego słowa były raczej nieco suche, ale wynikało to z jego charakteru, raczej szybko się to zmieni, jeżeli przyjdzie czas na zmianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilianne
Cichy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 15/02/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Lut 24, 2015 11:47 pm

Niezmiernie ją ciekawiło czy członkowie innych organizacji również wykorzystują czas tak "ambitnie" jak i ona. Właściwie nie słyszała, by w jej organizacji działo się cokolwiek. Miała nadzieję, że ci na górze się nie opieprzają i zamierzają zaoferować im jakiś interesujące zajęcia. Zbyt dużo wolnego czasu naprawdę jej szkodziło i nie wiedziała co ma z nim zrobić. Jak na razie nic lepszego od szlajania się po knajpach nie widziała.
Nie zdążyła jeszcze spalić papierosa, dlatego zmarnowany upadł przed domem. Zaklęła w myślach tego człowieka. Wbiła rozjuszony wzrok w tył jego głowy. Zaraz potem opanowała swoje emocje pozostawiając miejsce jedynie na zdziwienie. Nie minęło wiele czasu, a już stała przed tym całym majdanem, który miał stworzyć mężczyźnie posiłek. Spojrzała na niego wymownie powstrzymując się od gromkiego, melodyjnego śmiechu. - Jeżeli masz na myśli zagotowanie wody w czajniku to okej. Nic ponadto. Ewentualnie mogę cię otruć - na tym znam się najlepiej. No, prawie...- mruknęła zakładając dłonie pod biustem. Ostatnimi czasy dobrze jej się rozmawiało bez precedensów. Nawet bez wymieniania imion. To znacznie lepsze niż taka konwersacja z owijaniem w bawełnę. - Jadam na mieście. Mogę ci coś zamówić. Chyba, że jesteś zagorzałym fanem robienia domowych obiadków, które jak widzę kiepsko ci idą- dodała z przekąsem zdejmując z głowy kaptur, gdyś wcześniej nie miała czasu na wykonanie jakiegokolwiek ruchu. No, może przesadziła. W końcu zajmowała się zabijaniem na zlecenie, dlatego większych zaskoczeń nie było. Ale w życiu prywatnym pozwalała sobie na mniejszą uwagę i kontrolę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Wto Lut 24, 2015 11:58 pm

-Ehhh... Kurde, a miałem nadzieję choć raz zjeść coś domowego - Odparł zrezygnowany opuszczając dłonie w dół i garbiąc się delikatnie. Po chwili jednak się wyprostował i chwycił za telefon. Rozpoczął składanie zamówienia, zamówił dla siebie tym razem Ramen. Wciąż miał ochotę na coś japońskiego, gdyż mimo iż już tutaj mieszka, to rzadko je ich potrawy. Po chwili spojrzał na nią, poprosił aby chwilkę poczekali, zasłonił dłonią mikrofon telefonu, i zapytał.
-Chcesz coś? - jeżeli chciała jakiś Ramen to oczywiście od razu zamówił też dla niej, jeżeli coś innego to powiedział, że to wszystko i zadzwonił w inne miejsce, by zamówić to co chciała. Trzeba było już coś zaproponować, przecież teraz jej tak nie wyrzuci, bo nie potrafiła nic ugotować. Po ewentualnym złożeniu zamówienia dla obojga odłożył telefon na miejsce, i zaczął sprzątać cały ten syf.
-Więc czego ode mnie oczekujesz, po co przyszłaś? - Zapytał podczas wykonywania wspomnianej czynności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilianne
Cichy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 15/02/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sro Lut 25, 2015 12:09 am

Wzruszyła ramionami. Nic mu na to nie poradzi. Nie była nigdy zmuszona do gotowania. W zakonie podawali gotowy ryż, bez niczego. A później już miała pieniądze i wystarczyło tylko zamówić jakieś jedzenie. Już chyba nie pamiętała jak smakuje domowe jedzenie. To w końcu było tak dawno temu. Oparła się o blat zerkając na niego czasem, choć nie ukrywała, że otoczenie wydawało się bardziej ciekawe. Była przyzwyczajona do skromnych warunków mieszkaniowych. Przeważnie celowo zamieszkiwała rudery, opuszczone nory, ponieważ w ten sposób trudniej ją było znaleźć. Z oczywistych powodów czasem musiała się ukrywać. Czasem były to motele, najlepiej na obrzeżach miast. Zatem pobyt w takich domkach był dla niej czymś nowym. To się burżuj ustawił.
Skądś kojarzyła tę parszywą gębę, ale za cholerę nie mogła sobie przypomnieć skąd. Ocknęła się, gdy zaczął o coś pytać. Bez zastanowienia kiwnęła kilkakrotnie głową, po czym wypuściła powietrze ustami.
Kolejne pytanie jednak tym razem wymagające przemyślanej mniej lub bardziej odpowiedzi. - Ta wizyta nie miała celu. Może poza takim, że chciałam komuś zatruć życie swoją obecnością. Nudno jest łazić po knajpach, a ostatnio nic się nie dzieje w organizacji, więc... Po prostu odwiedziłam kogoś przypadkowo- wyjaśniła zgodnie z prawdą. Nie widziała powodu, dla którego musiałaby szastać jakąś tanią wymówką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sro Lut 25, 2015 12:25 am

Gdy odpowiadała słuchając jej dalej sprzątał, chowając odpowiednie rzeczy w odpowiednich miejscach. Becie wystarczyło, że kojarzył jej twarz i dobrze wiedział, że pochodzi od wilków, jednak dobrze zapamiętuje twarze, nawet jeżeli nie zna ich osobiście. Zaraz po sprzątnięciu bałaganu podszedł bliżej niej, stanął obok stołu w jej pobliżu, i mocno uderzając rękoma w stół oparł się o niego, jednocześnie zbliżając twarz na kilka centymetrów z poważną, i nieco karcącą miną.
-Tak mówisz wprost o zabijaniu, i organizacjach, a co gdybym był gliną? Wzięłaś to pod uwagę - zapytał w końcu wnikliwym głosem, po chwili jednak nie dając jej odpowiedzieć odsunął się, wyprostował i rozłożył ręce w geście niewiedzy.
-Cóż na twoje szczęście nie jestem - następnie usiadł na przeciwko niej. Mógłby już dawno oznajmić jej, że jest w domu przełożonego, ale po co? Lepiej trochę się podroczyć, i sprawdzić zachowania "wilczycy", no i może poziom cierpliwości? Cóż, jeżeli poczuje chęć mordu, i spróbuje mu coś zrobić, ma dwie opcje, obezwładnić ją... O ile da radę, w końcu nie musi być najlepszy w gangu, chociaż wojskowe szkolenie w walce z pewnością się przyda. I oznajmić, że jest betą, albo zanim dziewczyna zacznie rozfika się na dobre oznajmić to samo. A może jedna uda jej się skojarzyć jego "parszywą mordę", którą on woli nazywać zwyczajnie twarzą... No niech będzie, względnie mordą, ale na pewno nie parszywą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilianne
Cichy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 15/02/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sro Lut 25, 2015 11:26 am

Słuchała go nadal z tym samym rzewnym rozbawieniem przy okazji wodząc po jego twarzy spokojnym, opanowanym wzrokiem. No tak. Kolejny, który unikał policji jak ognia. Właściwie inni może mieli powody, żeby martwić się o swój tyłek. W jej przypadku było trochę inaczej. Odetchnęła z dezaprobatą. - No i co z tego? Nareszcie coś by się zaczęło dziać. Patrząc przez pryzmat mojego całego żywota to wcale nie byłby zły pomysł.- wyjaśniła krótko. Nie znał jej, zatem nie mógł wiedzieć jak bardzo każdy wróg, czy inne niebezpieczne sytuacje są pożądane. Jasne, że zdawała sobie sprawę z tego, iż może stracić głowę, albo zdrowie. Nie pierwszyzna. - Owszem, wzięłam. Poza tym wzmianka o otruciu nie musiałaby być wypowiedziana na poważnie, a o organizacji rzuciłam tylko tyle, że nic się w niej na razie nie dzieje. Poza tym co się tak martwisz o cudzy tyłek?- zapytała, a następnie przewróciła teatralnie oczyma. No tak - niewątpliwie miała ogromne szczęście. Przypatrywała mu się dalej. Wydawało się, że to jeden ze swoich, to by wyjaśniało, że jest jedyną osobą, którą kojarzy z tego miasta. Pasowałoby. - Dobra, zaryzykuję. Felix?- rzuciła ni stąd ni zowąd. A nuż zgadnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Sro Lut 25, 2015 6:23 pm

Wygodnie rozsiadł się na krześle i słuchał jej odpowiedzi. No pewnie, bo lądowanie w więzieniu faktycznie jest bardzo ciekawym pomysłem. Według niego nie powinno się lekceważyć policji, a szczególnie w nielicznych krajach do, których jednak Japonia należy, bo można całkiem nieźle się nadziać, w tym fachu według niego nadmierna pewność siebie jest zdecydowanie niewskazana.
-Może mam powód aby się martwić? Bo może ten tyłek jest z moim powiązany? - zapytał w odpowiedzi na pytanie. Pomijając fakt, że teraz na pewno się domyśli, że jest z wilków, choć może nie koniecznie, że z betą, aczkolwiek i tak wyglądało na to, że już coś zaczyna kojarzyć, zanim zadał jej to pytanie.
Gdy tylko zapytała o jego imię, Felix począł klaskać w ręce z uśmiechem. - Brawo... Niestety ja twojego imienia nie pamiętam, za dużo was w gangu abym pamiętał każdego poza tymi z którymi miałem okazję rozmawiać. - następnie ręką i twarzą, dał znak, że czeka aż się przedstawi, zrobił to w taki sposób, że raczej nie powinno być problemu ze zrozumieniem o co mu chodzi.
-A skoro tak ci się nudzi, to powiedz mi, czy lubisz nurkować? - Zapytał nagle zmieniając temat, tak mniej więcej tuż po tym, jak usłyszał jej imię. Uprzednio kiwając głową na znak, że imię mu się podoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilianne
Cichy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 15/02/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Lut 26, 2015 1:23 pm

Ależ nie lekceważyła policji. Wiedziała, że potrafią w życiu sporo namieszać. Nie bez powodu zamieszkiwała rudery i zmieniała co krótki odcinek czasu mieszkania lub ogólnie miejsce pobytu. Nie bez powodu odcinała się od wszelkich znajomości, by nie pozwolić się znaleźć. Mimo wszystko gdyby jednak wpadła w ich ręce przestałaby się nudzić. Najwyraźniej facet nie wiedział jak bardzo potrafi być to dokuczliwe. Skoro nie rozumiał to należało przestać brnąć z nim w ten wywód. W każdym razie zerknęła na Felixa rozmasowując skronie.
- Tu jak i wszędzie każdy troszczy się o własny. Nie widzę powodu, by przejmować się twoim. Nieważne jak wysoko stoisz nade mną- dodała bez zbędnych emocji. Nigdy nie ukrywała, że jest pieprzoną egoistką. W związku z tym co ją interesowało, że na kogoś mogła ewentualnie ściągnąć kłopoty? Inni robili to na każdym kroku nie przejmując się jej położeniem.
Wpadając na to, że to właśnie Felix było dla niej oczywiste, że ma do czynienia z jednym ze swojej organizacji. Fakt faktem nie wiedziała do końca czy to alfa czy beta, ale tak czy inaczej zdawała sobie sprawę, że stoi wyżej od niej. Co swoją drogą nie miało dla niej większego znaczenia. Nareszcie mężczyzna zmienił temat. Nie sprawiało jej przyjemności użeranie się z ludźmi i kłócenie. Przynajmniej nie wtedy, gdy miała wytrzymywać z kimś z organizacji. Chociaż na tej płaszczyźnie wolała wrogów nie mieć. Uniosła wysoko brew słysząc jego pytanie. - Nie wiem, nigdy się w to nie bawiłam. Jeżeli masz na myśli profesjonalne nurkowanie ze sprzętem, a nie dziecinne zabawy w jeziorze. Dlaczego pytasz?- zdjęła w końcu z siebie kurtkę, bo było jej zwyczajnie za ciepło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Felix
Beta
avatar

Liczba postów : 94
Join date : 11/09/2014

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Lut 26, 2015 2:00 pm

Cóż, akurat jemu robiło czy, ktoś sprowadzi na niego kłopoty, miał ich już zdecydowanie powyżej uszu, ile można mieć kłopotów? Nie dość, że sam co i rusz się w jakieś pakuje, to jeszcze, ktoś miałby go wpakowywać? Wystarczy, że ten gówniarz Kaigen wciągnął go do gangu, to już było wystarczające przegięcie, więc chyba dostałby szału gdyby, ktoś jeszcze go w coś wpakował.
Cóż, więc chyba nie trafili na siebie zbyt dobrze. Z jednej strony mamy kobietę, która nie lubi się sprzeczać, i prawdopodobnie rozmawiać z innymi członkami organizacji, kontra mężczyzna, który chcę utrzymywać przynajmniej średni kontakt z jak największą ich ilością, a do tego nawet lubiący złośliwości. Chociaż co do tego drugiego, to zależy też jaki ma aktualnie humor, i czy ma na to ochotę.
-Cóż, przedwczoraj z Kaigenem trochę wypiliśmy, pewnie mnie gówniarz wpienił, i wyrzuciłem jego plecak z pieniędzmi do rzeki, przynajmniej tak mi się wydaje. A teraz, on chce go odzyskać, bo coś tam jeszcze ważnego było. - wytłumaczył dziewczynie, z nadzieją, że skoro i tak nie ma nic do roboty, to go poszuka. -Chociaż może też gdzieś leżeć w mieście, albo ktoś go mógł zabrać, wtedy będziesz musiała go odzyskać i wyciągnąć z powrotem pieniądze od, nieszczęśliwego znalazcy plecaka - cóż, jeżeli nie zgodzi się na to, to zawsze jest jeszcze jedna misja, którą miał wykonać z Ranją, ale, że nie może się z nią skontaktować, to poszuka kogoś na zastępstwo. Jeżeli do dnia jutrzejszego nie znajdzie, to zajmie się tą robotą sam, w końcu nie jest jakoś szczególnie trudna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lilianne
Cichy
avatar

Liczba postów : 37
Join date : 15/02/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Chata Felixa   Czw Kwi 02, 2015 8:50 pm

Przewróciła teatralnie oczyma. Nie widziało jej się wykonywanie brudnej roboty za Betę. Zresztą nic nie wskazywało na to, że musiała to robić. Nonsens totalny. Zdecydowanie bardziej od tego wolała poszlajać się po mieście bez większego celu. W związku z tym szybko przyodziała na siebie kurtkę. Zerknęła jeszcze raz na mężczyznę. - Tym razem będziesz musiał poradzić sobie sam. Może następnym razem odwalę za ciebie niedociągnięcia. A tym czasem bywaj. I trzymaj się. Dzięki za pogawędkę. Może będziemy mieli jeszcze okazję się spotkać.- dodała na odchodne, po czym opuściła mieszkanie kierując się w stronę krętych, wąskich, ciemnych alejek.
[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Chata Felixa   

Powrót do góry Go down
 
Chata Felixa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Serce zakazanego lasu
» Chata szalonego szamana
» Tymczasowa "Chata Wróżki"
» Wrzeszcząca Chata
» Chata Druida

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Tokyo :: Dzielnica Mieszkalna-
Skocz do: